Sojusznicy Polski gotowi do ataku na Iran. Trzy kraje czekają na sygnał USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 marca 2026, 15:44
Sojusznicy Polski gotowi uderzyć w Iran. Trzy kraje czekają na sygnał USA
Sojusznicy Polski gotowi do ataku na Iran. Trzy kraje czekają na sygnał USA/East News
Francja, Niemcy i Wielka Brytania ogłosiły gotowość do ochrony interesów swoich oraz sojuszników w Zatoce Perskiej, zapowiadając, że w razie zagrożenia podejmą "działania obronne" wobec Iranu – podała agencja AFP. Celem, jak przekazano, ma być zniszczenie zdolności wojskowych kraju. Europejscy przywódcy zaznaczyli, że każdy krok będą koordynować ze Stanami Zjednoczonymi.

Przywódcy Grupy E3, czyli porozumienia największych zachodnioeuropejskich potęg: Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii, wydali wspólne oświadczenie, w którym zadeklarowali "gotowość na działania obronne", aby "zniszczyć u źródła zdolność Iranu do wystrzeliwania rakiet i dronów". To reakcja państw europejskich na ataki odwetowe Iranu, które są odpowiedzią na działania Izraela i Stanów Zjednoczonych.

Odwet Iranu za atak USA. Trzy kraje NATO "w gotowości"

W niedzielę pod irańskim ostrzałem znalazły się placówki wojskowe Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii na Bliskim Wschodzie, choć państwa te nie uczestniczyły w ataku na Iran. W oświadczeniu napisano, że irańskie ataki "były wymierzone w ich (grupy E3) bliskich sojuszników, zagrażając także naszemu personelowi wojskowemu i cywilnemu w całym regionie".

Wielka Brytania już zaczyna działać. Brytyjski myśliwiec Typhoon zestrzelił irańskiego drona zmierzającego w stronę Kataru. Eskadra brytyjsko-katarska stacjonuje w kraju od stycznia. Komunikat wspomina również, że ataki Iranu stanowiły nie tylko zagrożenie dla sojuszników, ale również dla personelu wojskowego i cywilnego w całym regionie. Francja, Niemcy i Wielka Brytania są gotowe do współpracy z USA i innymi sojusznikami w celu zintensyfikowania swoich działań obronnych.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi w rozmowie z amerykańską stacją ABC News powiedział, że w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków zginęła część irańskich dowódców, lecz zadeklarował, że nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o zdolności wojskowe Iranu. - To, co robimy, to akt samoobrony. Straciliśmy pewnych dowódców, to fakt. Nazwiska już ogłoszono. Ale kolejnym faktem jest to, że nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o zdolności naszej armii - oświadczył Aragczi.

Ile potrwa atak USA na Iran? Donald Trump podał termin

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że podczas operacji "Epicka Furia" zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych. W rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Mail" prezydent USA Donald Trump powiedział, że przewiduje, iż operacja przeciwko Iranowi potrwa "cztery tygodnie lub mniej".

- To zawsze był proces czterotygodniowy. Zakładaliśmy, że to potrwa około czterech tygodni. Zawsze chodziło o czterotygodniowy proces więc, jakkolwiek silnym i dużym krajem jest Iran, zajmie to cztery tygodnie lub mniej - powiedział amerykański prezydent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj