"Ostatecznie sprowadza się to do tego, że musimy być w stanie odgrywać globalną rolę w globalnej koalicji mającej na celu pokonanie Daesh (Państwa Islamskiego) – niezależnie od tego, czy chodzi o uderzenie, czy o przemieszczanie wojsk lub sprzętu do określonego kraju na dużą skalę i w szybkim czasie" - powiedział Wigston dziennikowi "Daily Telegraph".

"Jeśli mamy możliwość wniesienia wkładu, nie mam wątpliwości, że będziemy na to gotowi. Będzie to wszędzie tam, gdzie brutalny ekstremizm podnosi głowę i jest bezpośrednim lub pośrednim zagrożeniem dla Wielkiej Brytanii i naszych sojuszników. Afganistan jest prawdopodobnie jedną z najbardziej niedostępnych części świata i jesteśmy w stanie tam działać" - zapewnił.

W poniedziałek minister spraw zagranicznych Dominic Raab powiedział, że Wielka Brytania jest gotowa użyć "wszelkich niezbędnych środków" do zwalczania Państwa Islamskiego, co było reakcją na doniesienia mówiące, iż chaos w Afganistanie zwiększył zagrożenie terrorystyczne również dla niej. Raab podpisał też wspólne oświadczenie wydane przez koalicję pod przewodnictwem USA, która wcześniej atakowała Państwo Islamskie w Syrii i Iraku, zapowiadające korzystanie ze wszelkich środków - wojskowych, wywiadowczych, dyplomatycznych, gospodarczych i organów ścigania - aby zniszczyć tę grupę terrorystyczną.

Reklama

Jak podaje "Daily Telegraph" urzędnicy rządowi już analizują logistykę ewentualnych nalotów, w tym rozważają kwestie, gdzie miałyby stacjonować odrzutowce, jak będą tankować i w jaki sposób cele na ziemi będą identyfikowane.

Marszałek Wigston powiedział też, że rozmawiał ze swoimi zagranicznymi odpowiednikami na temat długoterminowych planów stacjonowania większej liczby jednostek RAF zagranicą, w tym drona Protector, który ma wejść do służby w 2024 roku.

Zapytany we wtorek przez Sky News o wypowiedzi szefa RAF minister Raab powiedział, że "nie będzie komentował szczegółów operacyjnych", ale dodał: "Oczywiście, w skrajnej sytuacji Wielka Brytania zachowuje prawo do samoobrony i musi to dotyczyć również grup terrorystycznych działających z zagranicy".