W jego ocenie oznacza to, że w siłach powietrznych zostaną nowoczesne samoloty czwartej i piątej generacji - te ostatnie zostaną dopiero wprowadzone. Jednocześnie gen. Mikutel wyraził obawę, że po 2027 r. Polska może mieć za mało samolotów bojowych.

Wiceszef Sztabu Generalnego WP we wtorek wziął udział w debacie poświęconej rozwojowi sił powietrznych w Europie. Mówiąc o rozwoju polskich sił powietrznych przypomniał, że do niedawna dysponowały one samolotami bojowymi trzeciej generacji. Zakup i wprowadzenie do służby amerykańskich samolotów F-16 oznaczało generacyjną zamianę w Siłach Powietrznych i wprowadzenie maszyn czwartej generacji.

Reklama

"Teraz jesteśmy w przededniu kolejnej fazy rozwojowej. Do końca 2025 r. większość samolotów trzeciej generacji zostanie wycofana ze służby. Zostaną samoloty czwartej generacji F-16 i piątej - które zostaną wprowadzone - F-35" - powiedział gen. Mikutel.

"To jest wielki krok, jeśli chodzi o jakość, ale trzeba pamiętać, że tych samolotów może być za mało. Teraz mamy siedem eskadr, a od 2006-2007 r. będzie ich tylko pięć" - dodał. Przyznał jednocześnie, że w tym kontekście na znaczeniu zyskują systemy dopiero rozwijane, jakim są bezzałogowe.

Mówiąc o otoczeniu, w jakim muszą funkcjonować polskie Siły Powietrzne ze względu na sąsiedztwo obwodu kaliningradzkiego oraz Białorusi, a także na znaczny zasięg rosyjskich systemów antydostępowych zapewnił, że polskie siły powietrzne są na to przygotowane. Ocenił, że w tym kontekście duże zalety będzie miał wprowadzony samolot F-35. "Skuteczność dobrze przeszkolonego personelu wraz ze złożonymi systemami uzbrojenia może być znacznie większa niż teraz" - zapowiedział.

Głos w sprawie zdolności bojowych sił powietrznych w Europie zabrał też przedstawiciel niemieckiej Luftwaffe (siły powietrzne Niemiec) gen. Andreas Delp. "Jesteśmy gotowi do działań bojowych NATO" - zapewnił Niemiec. "Niemcy są w pełni zdeterminowane , aby zapewnić dostępność swoich sił powietrznych na potrzeby NATO. Nasze środki są gotowe na dzień dzisiejszy i takie będą w przyszłości" - dodał gen. Delp.

Niemiec podkreślił też, że Luftwaffe "zdają sobie sprawę ze swoich obowiązków" w NATO. "Jesteśmy dobrze zintegrowani z naszymi sojusznikami. Współpracujemy na co dzień i wiemy, że ani my latać sami nie będziemy, ani naszych sojuszników samych sobie nie zostawimy" - zapewnił.