Zbrojenia. Jest lepiej, a może być jeszcze lepiej [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 maja 2022, 07:38
Amerykański Abrams
<p>Amerykański Abrams</p>/Shutterstock
Dwa miliardy złotych. Taką wartość ma umowa na zakup bezzałogowych systemów poszukiwawczo-uderzeniowych, którą minister obrony Mariusz Błaszczak podpisał w piątek z ożarowską spółką WB Electronics.

W uproszczeniu: będą to roje niewielkich dronów, których część będzie obserwować, część uderzać w cele przeciwnika, a całość będzie powiązana z systemami artyleryjskimi. Dzięki temu ogień artylerzystów będzie jeszcze bardziej precyzyjny. Pierwsze dostawy już w 2022 r.

Z kolei w kwietniu z Polską Grupą Zbrojeniową i brytyjską MBDA zawarto wart ok. 1,5 mld zł kontrakt na tzw. małą Narew, czyli pierwsze elementy systemu obrony przeciwlotniczej średniego zasięgu, który ma niszczyć samoloty i śmigłowce przeciwnika w odległości do kilkudziesięciu kilometrów. Pierwsze dostawy też w 2022 r.

Także w kwietniu resort obrony sfinalizował zakup – za ponad 20 mld zł – 250 czołgów Abrams. Pierwsze dostawy egzemplarzy przewidzianych do szkolenia – 2022 r. Te właściwe mają dotrzeć nad Wisłę w latach 2025–2026.

CAŁY TEKST WE WTORKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj