W izraelskim ostrzale zginął jeden z przywódców Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 sierpnia 2022, 19:08
Ostrzał miasta Gaza. Zdjęcie archiwalne
<p>Ostrzał miasta Gaza. Zdjęcie archiwalne</p>/shutterstock
W izraelskim ostrzale Strefy Gazy w piątek zginęło siedem osób, w tym jeden z przywódców islamistycznej organizacji Palestyński Islamski Dżihad. 40 ludzi zostało rannych - podał palestyński resort zdrowia w Gazie. Według armii Izraela w operacji zginęło 15 osób.

Operacja sił Izraela była wymierzona w Palestyński Islamski Dżihad, który od wtorku zapowiadał odwet za aresztowanie w poniedziałek w Dżeninie, na północy Zachodniego Brzegu, jego przywódcy w Strefie Gazy Bassama Saadiego. Siły izraelskie przypuściły w piątek atak prewencyjny - wyjaśnia portal Times of Israel, a dziennik "Jeruslame Post" pisze, że Izrael "przejął inicjatywę".

W piątkowej operacji sił zbrojnych Izraela (IDF) pod kryptonimem "Wstający świt" zginął kolejny wysokiej rangi dowódca Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu Taisir al-Dżabari.

Najwyższy przywódca Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu Ziad al-Nachalah, który przebywa w Iranie, oznajmił: "Zaczynamy walkę i bojownicy palestyńskiego ruchu oporu muszą stanąć ramię w ramię, by przeciwstawić się agresji". Dodał, że nie będzie "czerwonych linii" w tej konfrontacji.

Nie jest jasne, czy palestyński Hamas kontroluje w Strefie Gazy znacznie mniejszy od niego Palestyński Islamski Dżihad, wiadomo jednak, że programy tych organizacji są dość podobne i obie formacje odmawiają Izraelowi prawa do istnienia. Ponadto obie organizują zamachy i przypuszczają ataki, również rakietowe, na terytorium państwa żydowskiego - wyjaśnia Associated Press.

Jak poinformowała izraelska armia, w przygranicznym pasie w Izraelu o szerokości 80 km wprowadzono "stan sytuacji nadzwyczajnej", zamknięto szkoły i ograniczono możliwość przemieszczania się jego mieszkańców.

Wcześniej w piątek minister obrony Izraela Benny Ganc powiedział, że IDF przygotowują się do wszelkich operacji, jakie mogą okazać się konieczne "na wszystkich frontach, w regionach północnych, w środkowym Izraelu i na południu kraju".

"Naszym wrogom, a zwłaszcza przywódcom Hamasu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu chcę z mocą powiedzieć: wasze dni są policzone. Zagrożenie (dla południa Izraela) zostanie wyeliminowane w ten, czy inny sposób" - dodał Ganc.

Minister wydał też komunikat adresowany do wspólnoty międzynarodowej, w którym oznajmił, że Izrael "nie szuka walki, ale nie zawaha się jej podjąć" - podaje "Jerusalem Post".

Jak relacjonuje Times of Israel, IDF od wtorku wzmacniały swoje kontyngenty i zamykały drogi w pobliżu granicy ze Strefą Gazy. "Jerusalem Post" podaje, że operacja "Wstający świt" jest zakrojona na szeroką skalę, a w ramach przygotowań rozlokowano w różnych miejscach kraju baterie, stanowiące elementy systemu obrony przeciwrakietowej Żelazna Kopuła.

Jak komentuje AP, istnieje poważne ryzyko, że konfrontacja, która rozpoczęła się piątek, przerodzi się w kolejną wojnę na pełną skalę między Izraelem, a Hamasem i Palestyńskim Islamskim Dżihadem, który już w 1987 roku zaangażował się w pierwszą intifadę.

fit/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj