Iran: Będziemy współpracowali z MAEA w sprawie "nowej aktywności"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 maja 2023, 17:01
Flaga MAEA
Flaga MAEA/ShutterStock
Szef programu nuklearnego Iranu Mohammad Eslami oświadczył w środę, że jego kraj będzie współpracował z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) w sprawie "nowej aktywności". Dzień wcześniej Izrael dał do zrozumienia, że nowe irańskie zakłady nuklearne nie są odporne na atak.

W poniedziałek agencja AP poinformowała, że Iran buduje w pobliżu miasta Natanz podziemne zakłady nuklearne, które prawdopodobnie będą niedostępne dla bomb GBU-57 przeznaczonych do niszczenia bunkrów i umocnionych instalacji podziemnych. Dzień później doradca rządu Izraela ds. bezpieczeństwa narodowego Cachi Hanegbi oznajmił, że atak może dosięgnąć nawet takie instalacje jądrowe.

Eslami powiedział po środowym posiedzeniu rządu: "Islamska Republika Iranu pracuje pod nadzorem MAEA i za każdym razem, kiedy ma zamiar rozpocząć nowe działania, będzie to koordynować z MAEA".

Jak dodaje Associated Press, Eslami starał się też przedstawić dziennikarzom reakcję Izraela na informacje o podziemnej budowie w Natanz, jako niepokój kraju, który "odczuwa presję".

Hanegbi powiedział we wtorek, że podziemna lokalizacja instalacji nuklearnych wprawdzie utrudnia atak na nie, ale go nie uniemożliwia. "To, co można powiedzieć w tej sprawie, to że nie ma miejsca, którego nie można dosięgnąć" - podkreślił. Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie, czy Izrael sam posiada potencjał pozwalający na skuteczne zaatakowanie takich zakładów.

Dowódca izraelskich sił zbrojnych generał Herci Halewi oświadczył we wtorek, że Izrael uważnie monitoruje program nuklearny Iranu, a armia ma stosowny potencjał i jest gotowa "podjąć działania" jeśli dojdzie do "negatywnego rozwoju sytuacji".

Według agencji AP zdjęcia i filmy satelitarne dowodzą, że irańskie podziemne zakłady nuklearne powstają na głębokości 80-100 metrów. Oznaczałoby to, że ukrytych w nim instalacji nie mogą zniszczyć amerykańskie bomby GBU-57, które są w stanie przebić się przez 60-metrową warstwę ziemi zanim eksplodują. Zdaniem ekspertów nowa podziemna instalacja może posłużyć Iranowi do wzbogacania uranu.

Zakłady z Natanz były już wielokrotnie celem ataków, między innymi za pomocą dronów, zostały też zainfekowane przez wirus komputerowy Stuxnet, który zniszczył tamtejsze wirówki; według niepotwierdzonych informacji atak ten był dziełem USA i Izraela. W 2020 roku fabrykę Natanz częściowo zniszczyły eksplozja i pożar, o które Iran również oskarżył Izrael. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj