W dniach 13-14 czerwca na poligonie Capu Miedia w okręgu Konstanca odbyły się międzynarodowe ćwiczenia Ramstein Legacy24, integrujące struktury obrony powietrznej i przeciwrakietowej. „W ich trakcie uczestnicy poświadczyli gotowość operacyjną drugiego systemu radaru śledzącego Phased Array do przechwytywania celu (Patriot), zestrzeliwując żywy cel na poligonie Capu Midia” – powiadomiła w piątkowym komunikacie ambasada USA w Bukareszcie.

Jak pisze portal Digi24, w celu operacjonalizacji systemu Patriot do Rumunii przybyło kilkudziesięciu żołnierzy i generałów z krajów NATO. Z Morza Czarnego jako cele wystrzelono dwa drony, a rakiety skutecznie je zniszczyły. Przy stuprocentowej sprawności system wejdzie do stałej służby bojowej już w przyszłym tygodniu. Pierwszy system Patriot zaczął działać w listopadzie ubiegłego roku.

Cel manewrów Ramstein Legacy24

Reklama

W ćwiczeniach RALY 24 wzięło udział około 1300 żołnierzy rumuńskich i sojuszniczych (z Czech, Francji, Niemiec, Litwy, Polski, Portugalii, Słowacji, Turcji i Węgier). Manewry, jak podano, przyczyniają się do zwiększenia interoperacyjności oraz ćwiczenia taktyk, technik i procedur działań obronnych.

Rumunia wykazała się wysokim poziomem wiedzy technicznej i kompetencji w zakresie obrony przed zaawansowanymi zagrożeniami powietrznymi. Pomyślne zakończenie ćwiczeń Ramstein Legacy pokazuje, że Rumunia posiada niezbędne zdolności w zakresie obrony powietrznej, aby chronić swoich obywateli i terytorium kraju” – napisano w komunikacie ambasady USA. Podkreślono również, że ćwiczenia „dodatkowo wzmacniają partnerstwo strategiczne między Rumunią a USA”.

Rozmowy na temat przekazania systemu Patriot Ukrainie

W zeszłym miesiącu podczas wizyty w USA prezydent Rumunii Klaus Iohannis przyznał, że omawiał z prezydentem USA Joe Bidenem możliwość przekazania Ukrainie przez Rumunię systemu Patriot. Rumunia była jednym z krajów zapytanych o możliwość przekazania Ukrainie tego systemu obrony powietrznej.

Iohannis przyznał wówczas, że Ukraina potrzebuje dodatkowych systemów obrony powietrznej, zaznaczył jednak, że decyzję musi podjąć Naczelna Rada Obrony Narodowej (CSAT), a warunkiem byłoby, że Bukareszt otrzyma coś w zamian i nie ucierpi na tym obrona powietrzna samej Rumunii. Spotkanie CSAT zostało zwołane przez prezydenta na 20 czerwca. Eksperci są jednak sceptycznie nastawieni do możliwości przekazania Patriot przez Rumunię.

Z Bukaresztu Justyna Prus (PAP)