CIA ukrywało się na stronach "Gwiezdnych wojen"! Szpiegowskie sekrety schowane za Yodą?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 maja 2025, 10:40
Kanał łączności CIA
Kanał łączności CIA/Media
Amerykański wywiad wykorzystywał niewinne strony o "Gwiezdnych wojnach" do tajnej komunikacji z agentami. Iran i Chiny rozgryzły tą metodę, skutki dla szpiegów były tragiczne.

Fani „Gwiezdnych wojen” nic nie wiedzieli

Na pierwszy rzut oka to niewinna strona z memami o Yodzie i recenzjami gier. W rzeczywistości był to tajny kanał łączności CIA. Fanowskie witryny o „Gwiezdnych wojnach”, muzyce czy sporcie, prowadzone przez amerykański wywiad, służyły do kontaktu z agentami na całym świecie. Zwykli użytkownicy widzieli tylko zabawne artykuły, ale specjalne hasła wpisywane w wyszukiwarkę strony otwierały ukryty system komunikacji.

Jak donoszą media, niektóre z tych witryn były kierowane do Niemiec, Francji, Hiszpanii i Brazylii. Najwięcej jednak działały w Iranie i Chinach, aż do momentu, gdy lokalne służby przejrzały grę.

Jak amatorskie błędy doprowadziły do dekonspiracji

Sieć "szpiegowskich" przykrywek padła przez banalne błędy w kodzie i powtarzające się adresy IP. Badacz Ciro Santilli natrafił na trop, kiedy analizował dziwne domeny wymienione w artykule Reutera. Wkrótce odkrył dziesiątki podobnych stron, z pozoru niewinnych, lecz skrywających zaawansowane systemy komunikacji.

Nie trzeba było superszpiegów — wystarczyła znajomość programowania i cierpliwość. Gdy Irańczycy i Chińczycy zorientowali się, że strony są powiązane, ruszyła fala represji. CIA musiało zamknąć całą sieć, a agenci w niektórych krajach zapłacili za to życiem.

Mroczna strona popkultury

Strony pełne LEGO, cytatów z Yody i zachwytów nad „Battlefrontem II” kryły dramatyczne tajemnice. StarWarsWeb.net, wyglądający jak typowy fanpage z początku lat 2000, był tylko jednym z wielu narzędzi CIA. Były też strony o ekstremalnych sportach, brazylijskiej muzyce i komedii — wszystkie miały wspólne zadanie: utrzymać kontakt z agentami bez wzbudzania podejrzeń.

Ale anonimowość w Internecie to już przeszłość. Jak zauważa ekspert, dziś nawet najzwyklejszy fanpage może być tropiony i analizowany przez służby. CIA musi szukać nowych, bardziej wyrafinowanych sposobów na działanie w świecie, gdzie każdy klik może zostawić ślad.

Demokracje też były na celowniku

Nie tylko wrogowie USA byli celem. Na liście znalazły się też Niemcy, Francja, Hiszpania i Brazylia. Choć większość uwagi skupia się na krajach takich jak Iran czy Chiny, odkryte strony sugerują, że CIA próbowało działać również na terytorium swoich sojuszników. Cel? Najprawdopodobniej rekrutacja lub obserwacja lokalnych siatek wpływu.

Źródło: techspot.com, gadgetreview.com

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj