Izraelska porażka? "Zabity" irański generał świętuje na ulicach Teheranu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 czerwca 2025, 06:23
Iranian Army commander-in-chief Amir Hatami in the Army's War Command Room
epa12192367 A handout photo made available by the Iranian Army Media Office on 23 June 2025, shows the commander-in-chief of the Iranian Army Amir Hatami (C) attending a meeting in the Iranian Army's War Command Room, in an unknown location. The US forces struck three of Iran's key nuclear sites: Natanz, Isfahan and Fordo, US President Trump announced on 21 June. Israel and Iran have been exchanging fire since Israel launched strikes across Iran on 13 June 2025 as part of Operation 'Rising Lion.' EPA/IRANIAN ARMY MEDIA OFFICE HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Ismail Kaani, dowódca elitarnej irańskiej jednostki „Al-Kuds”, pojawił się publicznie w Teheranie, mimo wcześniejszych doniesień o jego śmierci w wyniku izraelskiego nalotu. Po tygodniach spekulacji i medialnych pogłosek o rzekomym izraelskim ataku, który miał zakończyć jego życie, generał niespodziewanie pokazał się na ulicznym wiecu, gdzie świętowano zakończenie działań wojennych.

Zniknął po śmierci lidera „Hezbollahu”

Kaani zniknął z pola widzenia pod koniec września 2024 roku, tuż po potwierdzonej śmierci lidera „Hezbollahu”. Od tamtej pory nie było z nim kontaktu, co także wywołało falę domysłów. 13 czerwca 2025 r. dziennikarz New York Times poinformował, że zginął w izraelskim nalocie na Iran. Taka informacja znajduje się też m.in. w Wikipedii. Tymczasem oficjalne źródła irańskie konsekwentnie milczały, nie potwierdzając ani nie zaprzeczając jego śmierci.

Żywy, uśmiechnięty, otoczony tłumem

Wczorajsze wideo z Teheranu rozwiewa wątpliwości: Kaani żyje. Widać go wśród tłumu mieszkańców, uśmiechniętego, rozmawiającego z ludźmi, przy akompaniamencie radosnej muzyki. Sceny te kontrastują z wcześniejszymi alarmistycznymi doniesieniami o jego rzekomej śmierci. Trudno o mocniejsze potwierdzenie, że generał żyje. Jego pojawienie się na ulicach Teheranu to uderzenie w izraelską narracją medialną.

Ismail Kaani w Teheranie
Ismail Kaani w Teheranie

Kim są „Siły Al-Kuds”?

„Al-Kuds” to elitarna jednostka odpowiedzialna za operacje wojskowe Iranu poza jego granicami. Wchodzą w skład Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i liczą około 15 tysięcy żołnierzy. Ich działania obejmują m.in. wspieranie organizacji islamskich sprzymierzonych z Iranem, jak Hezbollah czy Hamas. Jednostka została uznana za organizację terrorystyczną m.in. przez USA i Kanadę, a jej członkowie znajdują się na listach sankcyjnych wielu państw.

Następca legendarnego Sulejmaniego

Kaani przejął dowodzenie po Ghasemie Sulejmanim, który zginął w 2020 roku w wyniku amerykańskiego ataku dronowego. Choć nigdy nie zdobył takiej popularności jak jego poprzednik, nadal odgrywa kluczową rolę w irańskich operacjach zagranicznych. Jego zniknięcie i jeszcze bardziej zaskakujący powrót mogą świadczyć o tym, że w regionie Bliskiego Wschodu szykują się kolejne dramatyczne zwroty akcji. Bez wątpienia ostatnie wydarzenia umacniają jego pozycję w strukturach władzy Iranu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj