W środę Irlandia, Norwegia oraz Hiszpania zadeklarowały, że 28 maja uznają niepodległe państwo palestyńskie. W wyniku tej decyzji izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało swoich dyplomatów z tych państw. Stosunki dyplomatyczne nie zostały zerwane, ale powrót ambasadorów izraelskich do kraju jest wyrazem niezadowolenia Izraela.

Hiszpania, Irlandia oraz Norwegia już wcześniej zapowiadały, że przymierzają się do podjęcia takiej decyzji.

Dobra wola to za mało

Reklama

Jak podkreśla amerykańska stacja telewizyjna, decyzja tych krajów jest symboliczna i zgodna z opinią publiczną tych krajów, która w dużej mierze wspiera niepodległościowe dążenia Palestyńczyków.

Jednak nie wszystkie kraje w Europie podzielają to samo podejście do Palestyny, co Hiszpania, Norwegia oraz Irlandia.

UE między Palestyną a Izraelem

Wśród krajów zdecydowanie wspierających Izrael w wojnie z palestyńską organizacją terrorystyczną Hamas są m.in. Niemcy, Wielka Brytania oraz Polska. Izraelska ofensywa na Strefę Gazy, która była następstwem ataku terrorystycznego z 7 października 2023 r., uwypukliła ich poparcie dla państwa żydowskiego. Wspomniane kraje wspierają rozwiązanie dwupaństwowe, ale tylko jeśli będzie one zgodne z wolą Izraela.

Telewizja CNN zaznacza zmianę, jaka zaszła w postrzeganiu Bliskiego Wschodu przez kraje europejskie. Stacja tłumaczy, że dawniej kraje europejskie uznawały ten rejon świata za sferę wpływów Stanów Zjednoczonych. Jednak po wiośnie arabskiej (2010-2012 r.) ogromny przypływ uchodźców do Europy wymusił na europejskiej klasie politycznej zwrócenie większej uwagi na Bliski Wschód i Maghreb.

Różne powody, ten sam cel

Jak zaznacza CNN, nie oznacza to, że wcześniej Europa nie była w ogóle zainteresowana tym regionem świata. Nie miała tam jednak dużych wpływów. W przypadku Irlandii jej poparcie dla Palestyny może być wynikiem historycznej walki o niepodległość z Wielką Brytanią. Z kolei Norwegia była mediatorem w rozmowach prowadzących do porozumień z Oslo (1993 r.), w efekcie których powstała Autonomia Palestyńska.

Amerykańska stacja ocenia, że szanse na to, aby reszta krajów Europy podążyła za Hiszpanią oraz Irlandią, są praktycznie żadne. Kraje członkowskie UE (27 państw) nie prowadzą wspólnej polityki zagranicznej i nic nie wskazuje, aby miało się to szybko zmienić - ocenia CNN.

Decyzja uznania państwowości Palestyny jest więc deklaracją poparcia oraz próbą wywarcia presji na swoich sojusznikach oraz Izraelu, aby położyć kres wojnie w Strefie Gazy, w wyniku której ponad połowa z 2,3 mln mieszkańców palestyńskiej półenklawy znajduje się w tragicznej sytuacji bytowej.

awm/ mms/