Netanjahu akceptuje częściowe zawieszeni broni w Gazie. Ale to jeszcze nie koniec wojny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2024, 18:12
Premier Benjamin Netanjahu brnie w konflikt z USA, choć wie, że Izrael nie poradzi sobie bez ich pomocy
Premier Benjamin Netanjahu odrzucił propozycję USA 3-etapowe dochodzenie do zawieszenia broni/ShutterStock
Jestem skłonny zgodzić się jedynie na "częściowe" zawieszenie broni z Hamasem w Strefie Gazy, w czasie którego zostanie wypuszczona część zakładników, ale po tym wznowimy walki - oświadczył premier Izraela Benjamin Netanjahu. Jego słowa skrytykowały rodziny porwanych.

"Jesteśmy zdecydowani kontynuować wojnę po przerwie, by osiągnąć cel, jakim jest wyeliminowanie Hamasu; nie mam zamiaru z tego rezygnować" - powiedział premier w niedzielnym wywiadzie dla prawicowej telewizji Kanał 14.

To stanowisko stawia pod znakiem zapytania wykonalność przedstawionego przez Stany Zjednoczone trzyetapowego planu zawieszenia broni w toczącej się od ośmiu miesięcy wojnie - komentuje agencja AP. Według propozycji prezydenta Joe Bidena, w pierwszej sześciotygodniowej fazie wstrzymania walk Hamas uwolniłby 33 najbardziej narażonych ze względu na wiek i stan zdrowia ze 120 przetrzymywanych. W tym czasie miałyby trwać negocjacje nad trwałym zawieszeniem broni wprowadzonym w drugiej fazie.

Reakcje na odrzucenie planu zawieszenia broni

Hamas ostrzega, że nie zwolni zakładników bez gwarancji całkowitego rozejmu i wycofania się Izraelczyków ze Strefy Gazy. Słowa Netanjahu są "jawnym odrzuceniem" wspieranego przez USA i ONZ porozumienia - przekazała organizacja po wyemitowaniu wywiadu premiera.

Stanowisko Netanjahu skrytykowały też rodziny porwanych, które widzą w nim faktyczne odrzucenie przez premiera propozycji umowy uwalniającej wszystkich zakładników.

Koniec intensywnych walk w Strefie Gazy

W niedzielnym wywiadzie Netanjahu ogłosił też, że faza intensywnych walk z Hamasem w Strefie Gazy dobiega końca, co nie oznacza końca wojny. Zapowiedział, że zakończenie walk w Strefie pozwoli na przekierowanie większych sił na północ kraju, której zagraża libański Hezbollah.

Rozmowa na antenie Kanału 14 była pierwszym wywiadem, którego premier udzielił izraelskim mediom od ataku terrorystycznego palestyńskiej organizacji Hamas 7 października 2023 r.

Skutki październikowego ataku Hamasu

W październikowym ataku na Izrael terroryści zabili blisko 1200 osób i uprowadzili 251, z których 116 jest nadal przetrzymywanych w Strefie Gazy. Jak szacują media powołujące się na źródła wywiadowcze, 66 z nich już nie żyje. W odpowiedzi na napaść armia izraelska rozpoczęła ofensywę w Strefie Gazy w celu wyeliminowania Hamasu. Według kontrolowanej przez Hamas administracji zginęło w niej ponad 37,5 tys. osób. Wskutek wojny Gaza pogrążona jest w kryzysie humanitarnym na ogromną skalę.

Z Jerozolimy Jerzy Adamiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj