Premier Kanady ogłosił, że umowa o ekstradycji z Hongkongiem została zawieszona

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lipca 2020, 19:50
Justin Trudeau
<p>Justin Trudeau</p>/ShutterStock
Premier Kanady Justin Trudeau poinformował w piątek, że jego kraj zawiesił umowę o ekstradycji z Hongkongiem i wstrzymał eksport do tego regionu Chin tzw. wrażliwych towarów. Decyzja zapadła w związku z wprowadzonymi w Hongkongu zmianami w prawie dotyczącym bezpieczeństwa.

„Z wielką uwagą przyglądamy się wydarzeniom w Hongkongu (…) Wierzymy w rozwiązanie +jeden kraj, dwa systemy+” - powiedział Trudeau, zapowiadając dalsze działania Ottawy. Dodał, że rząd wstrzymał zezwolenia na eksport tzw. towarów wrażliwych, przeznaczonych m.in. dla wojska. Podkreślił, że Kanada jest w stałym kontakcie z państwami sojuszu wywiadowczego Five Eyes w sprawie Hongkongu.

Trudeau przypomniał, że 300 tys. mieszkańców Hongkongu ma kanadyjski paszport i dodał, że w nadchodzących tygodniach rząd Kanady przyjmie „dodatkowe rozwiązania imigracyjne”.

Minister spraw zagranicznych Kanady Francois-Philippe Champagne wydał w piątek oświadczenie na temat nowej sytuacji prawnej w Hongkongu. W komunikacie zwrócił uwagę, że „legislacja została przyjęta w niejasnym procesie, bez udziału prawodawców Hongkongu, sądów czy mieszkańców, z pogwałceniem międzynarodowych zobowiązań”.

„Proces ten dowodzi braku szacunku dla Podstawowego Prawa Hongkongu i wysokiego zakresu autonomii przyrzeczonej w ramach rozwiązania +jeden kraj, dwa systemy+” - napisał Champagne.

Oświadczenie precyzuje też, że Kanada będzie traktować eksport tzw. wrażliwych towarów tak samo jak podobny eksport do Chin kontynentalnych.

Champagne dodał, że Kanada zaktualizowała rządowe zalecenia dotyczące podróży zagranicznych, „by uprzedzić Kanadyjczyków o możliwym zakresie wpływu nowej legislacji dotyczącej bezpieczeństwa”. Zapewnił też, że Kanada będzie współpracować z partnerami w kwestii ochrony praw człowieka i rządów prawa na całym świecie.

Władze Chin i lojalna wobec nich administracja Hongkongu utrzymują, że nowe prawo jest konieczne, by przywrócić w regionie stabilność po wielomiesięcznych antyrządowych protestach. Twierdzą również, że dotyczy ono tylko wąskiego grona osób zagrażających bezpieczeństwu państwowemu. Jednak w opinii opozycji narzucone Hongkongowi prawo niszczy praworządność, a eksperci podkreślają, że nowe przepisy obejmują też cudzoziemców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj