70 proc. mieszkańców Szanghaju zarażonych covidem. Szacunki administracji miasta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 stycznia 2023, 17:36
chiny szanghaj
<p>70 proc. mieszkańców Szanghaju zarażonych covidem. Szacunki administracji miasta</p>/shutterstock
Nawet 70 proc. z ok. 25 mln mieszkańców Szanghaju mogło zakazić się koronawirusem w trwającej fali pandemii – ocenił we wtorek doradca administracji miasta ds. pandemii Chen Erzhen. Władze sąsiedniej prowincji Zhejiang szacują, że codziennie dochodzi tam do miliona infekcji.

Chen, który jest wiceprezesem szpitala Ruijin i członkiem panelu doradców władz miasta ds. Covid-19, podkreślił w rozmowie z państwowymi mediami, że obecna fala jest znacznie większa niż ta z wiosny 2022 roku, gdy Szanghaj na dwa miesiące zamknięto w surowym lockdownie.

Skutki odejścia od polityki "zero covid"

Pod koniec 2022 roku władze Chin nagle zrezygnowały z utrzymywanej od prawie trzech lat polityki „zero covid” i zniosły prawie wszystkie środki zapobiegania infekcjom. Obecnie wariant koronawirusa Omikron szerzy się w kraju na olbrzymią skalę praktycznie bez żadnej kontroli.

Dokładna liczba zakażeń i zgonów nie jest znana. Władze przestały publikować codzienne bilanse infekcji i zawęziły kryteria liczenia zgonów, a oficjalny ich bilans powszechnie uznawany jest za niewiarygodny. We wtorek zgłoszono tylko trzy przypadki śmiertelne, choć media informują o przepełnionych szpitalach i kolejkach do krematoriów.

Władze zamieszkanej przez ponad 60 mln osób prowincji Zhejiang na wschodnim wybrzeżu Chin oceniły, że w regionie dochodzi codziennie do około miliona nowych zakażeń. Szczyt fali infekcji spodziewany jest w styczniu – przekazał hongkoński dziennik „South China Morning Post”.

Na prowincji ilość zakażeń będzie wzrastać

Badacze ze Szpitala Ruijin i szanghajskiego Uniwersytetu Jiao Tong ocenili, że największe metropolie, takie jak Pekin, Szanghaj, Kanton i Chongqing, mają już szczytowy okres infekcji za sobą, ale na słabiej rozwiniętej prowincji, w tym szczególnie na terenach wiejskich, liczba zakażeń będzie rosła jeszcze do połowy stycznia.

Nawet w miastach liczba osób potrzebujących leczenia szpitalnego może wciąż rosnąć. Specjalista ds. chorób zakaźnych ze Szpitala Nanfang w Kantonie powiedział niedawno dziennikowi „Nanfang Ribao”, że szczyt hospitalizacji osób ciężko przechodzących Covid-19 lub cierpiących na schorzenia współistniejące jeszcze nie nadszedł.

Analitycy szacowali wcześniej na podstawie modeli matematycznych, że w 2023 roku w Chinach kontynentalnych na Covid-19 mogą umrzeć setki tysięcy, a nawet ponad 2 mln osób. Brytyjska firma Airfinity oceniała w grudniu, że każdego dnia w kraju umierało nawet ponad 5 tys. zakażonych. Na świecie narastają obawy o wpływ fali infekcji w Chinach na globalną gospodarkę oraz o potencjalne nowe warianty koronawirusa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj