"Szał budowania" elektrowni węglowych w Chinach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 sierpnia 2023, 13:14
Chiny
Chiny/Shutterstock
W Chinach obecnie trwa budowa lub wydano pozwolenia na powstanie elektrowni węglowych o łącznej mocy 243 GW, co wystarczyłoby na zaopatrzenie w energię całych Niemiec – wynika z raportu opublikowanego we wtorek przez amerykański think tank GEM i organizację CREA. Trzy lata temu Chiny zapowiedziały osiągnięcie neutralności węglowej do 2060 r.

"W 2023 r. w Chinach trwa szał wydawania pozwoleń na budowę elektrowni węglowych, który rozpoczął się w 2022 r." – napisano w raporcie wydanym przez amerykański think tank Global Energy Monitor (GEM) oraz helsińskie Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA).

W pierwszej połowie roku rozpoczęto budowę elektrowni węglowych o łącznej mocy 37 GW. W tym samym czasie zatwierdzono nowe projekty mogące produkować 52 GW, co oznacza, że "zachowano tempo wydawania pozwoleń na dwie elektrownie węglowe tygodniowo". Wraz z już rozpoczętymi inwestycjami daje to 243 gigawaty.

Gdyby doszło do realizacji wszystkich projektów, w tym zapowiedzianych, lecz wciąż oczekujących na formalne pozwolenie budów, które zapewniłyby dodatkowe 149 GW, ilość produkowanej energii w 306 nowych elektrowniach osiągnęłaby poziom 392 GW. To oznaczałoby 23–33 proc. wzrost produkcji energii z węgla w stosunku do 2022 r. – precyzują autorzy.

Chiny podwoiły także liczbę uruchomionych elektrowni węglowych rok do roku, podłączając 17,1 GW do sieci w pierwszej połowie 2023 r.

"Chiny mogą wybrać swoją truciznę"

Autorzy raportu podkreślają, że większość nowych zakładów nie spełnia określonych przez rząd centralny wymogów dotyczących wydawania pozwoleń. Nowe elektrownie mają rzekomo "wspierać" produkcję prądu z odnawialnych źródeł energii w przypadku skoku zapotrzebowania, ale powstające zakłady zlokalizowane są w miejscach, gdzie nie ma problemów z dostawą energii.

"Chiny mogą wybrać swoją truciznę. Dalsze zezwalanie na zwiększanie mocy węglowych spowoduje albo ogromny wzrost emisji, albo bezczynność elektrowni, generowanie strat i utrwalanie zależności systemu energetycznego od węgla" – oceniła Flora Champenois, współautorka raportu i analityk z Global Energy Monitor.

Nadmierna liczba zezwoleń na budowę nowych elektrowni węglowych wskazuje na brak egzekwowania zapowiedzianej przez przywódcę Chin Xi Jinpinga w 2020 r. polityki "dążenia do osiągnięcia szczytowego poziomu emisji CO2 przed 2030 r. i osiągnięcia neutralności węglowej przed 2060 r." – piszą autorzy raportu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj