Strona rosyjska jest gotowa do współpracy w sprawie Nawalnego - dodało MSZ.

Wcześniej we wtorek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział dziennikarzom, że Rosja była i pozostaje "otwarta na współpracę i współdziałania w wyjaśnieniu tego, co wydarzyło się" z Nawalnym. Ocenił przy tym, że do osiągnięcia postępu w badaniu tej sprawy Rosja potrzebuje współpracy ze strony Niemiec, polegającej na przekazaniu jej materiałów biologicznych Nawalnego.

Reklama

Pieskow oświadczył, że Rosja nie otrzymała odpowiedzi strony niemieckiej i że ta sytuacja "budzi wiele pytań".

Berlin odrzucił sugestie Moskwy, że zwleka z udostępnieniem dowodów. Zapytana, dlaczego nie przekazano Rosji żadnych próbek pobranych od Nawalnego, rzeczniczka niemieckiego MSZ powiedziała w poniedziałek, że "Nawalny był na leczeniu w rosyjskim szpitalu przez 48 godzin".

Nawalny został hospitalizowany 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Na żądanie rodziny dwa dni później został przetransportowany lotniczym ambulansem do kliniki Charite w Berlinie, gdzie został poddany szczegółowym badaniom i intensywnemu leczeniu.

W poniedziałek rzecznik niemieckiego rządu poinformował, że dwa laboratoria, we Francji i w Szwecji, niezależnie potwierdziły niemieckie ustalenia, że przywódca antykremlowskiej opozycji został otruty przy pomocy chemicznego środka bojowego z grupy Nowiczok.