Pierwsza dostawa Sputnika V na Słowację i trwająca akcja szczepionkowa na Węgrzech zrobiły wyłom w Unii Europejskiej, która jako całość nie zarejestrowała rosyjskiego preparatu, także dlatego, że producent na razie się o to nie stara. Jednak sukces Rosji jest bardziej kwestią sprawnego PR niż skali, bo dostawy są o rząd wielkości mniejsze niż początkowe zapowiedzi. Dysproporcja między obietnicami i ich realizacją jest przy tym większa niż w przypadku zachodnich firm farmaceutycznych.
W listopadzie 2020 r. Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich (RFPI) podawał, że w tym roku za granicą zostanie wyprodukowanych 1 mld dawek Sputnika V, które pozwolą na zaszczepienie 500 mln ludzi.
- CAŁY TEKST W CZWARTKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
