"Rzeczywiście, dokonaliśmy udanej próby perspektywicznego systemu (uzbrojenia). System misternie raził starego satelitę. Fragmenty, które powstały (na skutek trafienia - PAP), nie stanowią żadnego zagrożenia dla aktywności w kosmosie" - powiedział Szojgu dziennikarzom podczas podróży do obwodu woroneskiego w Rosji.

Wcześniej we wtorek ministerstwo obrony Rosji potwierdzając próbę oświadczyło, że zarzuty strony amerykańskiej o stworzenie zagrożenia są obłudne. Ze swej strony państwowa agencja kosmiczna Roskosmos poinformowała, że działalność Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przebiega bez zakłóceń, a pozostałe kwestie nie należą do kompetencji Roskosmosu.

Reklama

USA potępiły w poniedziałek przeprowadzoną przez Rosję próbę rakiety, która zniszczyła starego satelitę, pozostawiając na orbicie setki tysięcy odłamków. Resort dyplomacji USA ocenił, że próba zagrażała bezpieczeństwu astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Stoltenberg o użyciu broni antysatelitarnej przez Rosję: To nierozważne działanie

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ocenił we wtorek, że rosyjski test rakiet antysatelitarnych był działaniem nierozważnym i spowodował powstanie odłamków, które są obecnie zagrożeniem dla międzynarodowych i chińskich stacji kosmicznych.

"Spowodowało to powstanie mnóstwa odłamków. To było nierozważne działanie ze strony Rosji" - powiedział Stoltenberg przed spotkaniem z ministrami obrony Unii Europejskiej.

"To pokazuje, że Rosja opracowuje nowe systemy uzbrojenia" – dodał.

Ministerstwo obrony Rosji potwierdziło we wtorek przeprowadzenie w kosmosie próby, podczas której dokonano zniszczenia starego satelity. Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow odrzucił oskarżenia pod adresem Rosji ze strony USA, które uznały test za nieodpowiedzialny.

Resort obrony Rosji oświadczył, że próba została przeprowadzona 15 listopada i że zniszczony został satelita typu Celina-D wystrzelony w roku 1987. Ministerstwo dodało, że działania na rzecz umocnienia zdolności obronnych Rosji i wykluczenia zagrożeń w sferze kosmicznej są planowe.

Francja, Niemcy potępiły próbę rosyjskiej rakiety satelitarnej

Minister ds. sił zbrojnych Francji Florence Parly i resort dyplomacji Niemiec potępiły we wtorek przeprowadzoną przez Rosję próbę rakiety antysatelitarnej, która zniszczyła starego satelitę, pozostawiając na orbicie setki tysięcy odłamków.

"Przestrzeń kosmiczna jest dobrem wspólnym (...) Jej niszczyciele ponoszą poważną odpowiedzialność za generowanie odłamków, które ją zaśmiecają i stanowią zagrożenie dla naszych astronautów i satelitów" - napisała na Twitterze Parly.

Resort spraw zagranicznych Niemiec w oświadczenie, w którym oznajmił, że Berlin jest "poważnie zaniepokojony" tą próbą, wezwał też wspólnotę międzynarodową do wypracowania zasad "odpowiedzialnego postępowania" w przestrzeni kosmicznej.

Podjęcie takich wspólnych kroków przez państwa "jest pilne" i powinno "wzmocnić bezpieczeństwo i zaufanie" - oznajmiło ministerstwo.

Resort uznał, że postępowanie Rosji jest "nieodpowiedzialne i niesie ze sobą zwiększone ryzyko błędu i eskalacji (napięć)". "Test uwidocznił rosnące ryzyka i zagrożenia dla bezpieczeństwa i stabilności w przestrzeni kosmicznej" - głosi komunikat Berlina.

Rosyjską próbę rakietową potępił już w poniedziałek amerykański resort dyplomacji.

"Federacja Rosyjska nieodpowiedzialnie przeprowadziła destrukcyjny test pocisku antysatelitarnego przeciwko swojemu satelicie. Próba wytworzyła dotąd ponad 1500 możliwych do śledzenia odłamków i setki tysięcy mniejszych orbitalnych odłamków, które teraz zagrażają interesom wszystkich państw" - powiedział rzecznik Departamentu Stanu Ned Price.

Price ocenił, że Rosja zdecydowała się na "niebezpieczną i nieodpowiedzialną próbę" mimo wielokrotnych ostrzeżeń ze strony USA na temat potencjalnych szkód.

Według doniesień CNN i innych mediów oraz ekspertów śledzących ruchy satelitów chmura odłamków powstała w poniedziałek po zniszczeniu niedziałającego rosyjskiego satelity była bliska zderzenia się z Międzynarodową Stacją Kosmiczną (ISS) i zmusiła pracujące tam osoby do ewakuacji do kapsuł ratunkowych.

Price nie wykluczył, że USA i sojusznicy zdecydują się na sankcje lub inne środki w reakcji na to wydarzenie.

Dodał, że ostatnie działania Moskwy, w połączeniu z niepokojącymi ruchami rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą, skłaniają Waszyngton do refleksji na temat przyszłych relacji z Rosją.