W najbardziej koszmarnym scenariuszu wojna w Ukrainie eskaluje, przekracza granice NATO, angażuje kolejne mocarstwa i prowokuje w końcu Władimira Putina do nuklearnych gróźb. Jak duże jest prawdopodobieństwo zastosowania broni jądrowej w obecnie trwającym konflikcie? – zastanawia się autor.

By ocenić poziom ryzyka wybuchu wojny między NATO a Rosją, Friedman porozmawiał z sześcioma historykami. Tylko według jednego obecna sytuacja jest bardziej niebezpieczna od najbardziej mrocznych momentów zimnej wojny. Zdaniem innego poziom ryzyka starcia mocarstw jest podobny jak chociażby na początku lat 60., choć zagrożenie ma inny charakter. Reszta sądzi, że obecna sytuacja nie jest tak poważna jak ta sprzed kilku dekad.

Reklama

Głównym powodem eskalacji z 1962 roku były popełnione błędne założenia i fałszywe ruchy, których i dziś nie możemy wykluczyć. Badacze zwrócili jednak uwagę na kilka czynników, które obecnie nie występują, a w czasie kryzysu kubańskiego zbliżyły nas do nuklearnego starcia.

Prawdopodobieństwo wojny nuklearnej

Obecna sytuacja różni się od historycznej przede wszystkim asymetrią sił – Rosja jest znacznie słabsza od zachodniego przeciwnika we wszystkich dziedzinach poza potencjałem broni jądrowej. Poza tym w 1962 roku ZSRR podjęło próby przeniesienia swojego arsenału jądrowego w pobliże granic USA, podczas gdy obecnie Rosja nie poczyniła żadnych konkretnych kroków w kierunku zbliżenia swojej śmiercionośnej broni do granic państw NATO (a tym bardziej USA).

Graham Allison z Harvardu ocenił prawdopodobieństwo wystąpienia jądrowego starcia między Moskwą a Waszyngtonem na mniej więcej 1/1000. Historycy, z którymi rozmawiał Friedman, podkreślają rolę polityki Joe Bidena w ograniczaniu ryzyka jądrowej eskalacji.

Zdaniem Michaela Dobbsa, autora książki „One Minute to Midnight”, która zdradza kulisy kryzysu kubańskiego, trwająca obecnie debata na temat tego, czy Putin jest „racjonalnym aktorem”, ignoruje historyczne doświadczenia. Zarówno Kennedy jak i Chruszczow byli uważani za racjonalnych przywódców, ale pomimo tego nie udało się uniknąć eskalacji. Dobbs zwraca uwagę na fakt, że wojna w Ukrainie trwa już kilka tygodni, a będzie prawdopodobnie ciągnęła się przez kolejne, wobec czego wydłuża się czasowe okno, w którym któraś ze stron może popełnić błąd prowadzący do groźby użycia broni jądrowej.

Dlaczego Putin jest groźniejszy od Chruszczowa

Zdaniem Władysława Zuboka z London School of Economics wojna w Ukrainie jest bardziej niebezpieczna niż niebezpieczne epizody zimnej wojny. Dlaczego? Ponieważ Putin ma znacznie silniejszą pozycję w aparacie władzy niż miał Chruszczow, który musiał liczyć się ze zdaniem partii. W dodatku Rosja jest znacznie słabszym krajem niż ZSRR w latach 60. Oba te czynniki tworzą wyjątkowo destabilizującą dynamikę. Zepchnięty do głębokiej defensywy Kreml może zdecydować się na wyciągnięcie z talii „jokera” (czytaj głowic atomowych).

Jednym z możliwych scenariuszy jest użycie przez Rosję taktycznego arsenału nuklearnego, prawdopodobnie na terytorium Ukrainy. Nie musi to doprowadzić do nuklearnej zagłady o globalnym zasięgu, ale skutki takiego ruchu trudno jest przewidzieć.

Niezależnie od przebiegu wojny na Ukrainie istnieje wielkie ryzyko, że ponownie opadnie w Europie żelazna kurtyna. Doprowadzi do izolacji pomiędzy Zachodem a Rosją na wielu polach. O ile obecnie istnieje nikłe prawdopodobieństwo wystąpienia jądrowej katastrofy, o tyle konflikt może utrzymywać się latami, co zwiększa szanse na to, że w którymś momencie dojdzie do tragedii.