Forsal logo

Jak duże wpływy w Europie Środkowej ma Rosja? Niepokojąca opinia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 czerwca 2023, 08:55
Wpływy rosyjskie w Europie Środkowej są poważnym zagrożeniem - powiedziała w rozmowie z PAP Dominika Hajdu, ekspertka think tanku Globsec z siedzibą w Bratysławie - Rosja wciąż prowadzi wojnę informacyjną i w niektórych krajach odnosi duże sukcesy - dodała.

Wpływy informacyjne Rosji wciąż duże

„Choć po inwazji Rosja straciła część swoich wpływów w Europie, na przykład w sektorze energetycznym, to nie uważam, że wpływy te znacząco zmniejszyły się na przykład w sferze informacyjnej” – dodała.

Według ekspertki Globsec najmniejsze możliwości wpływania Rosja ma obecnie w Polsce czy krajach bałtyckich. „W społeczeństwach tych krajów zagrożenie rosyjskie nie jest nowe, nie pojawiło się wraz z agresją na Ukrainę. Są one doświadczone historycznie, dlatego z reguły bardziej odporne na działanie wpływów rosyjskich” – podkreśla Hajdu.

Podważanie jedności UE i NATO

Jednak według niej nie można lekceważyć niebezpieczeństwa w tym zakresie. „Rosja cały czas pracuje nad podważeniem jedności UE i NATO w każdym kraju. Kwestią jest to, na ile jej się to udaje” – zauważa.

Wśród najbardziej narażonych na wpływy rosyjskie krajów Europy Środkowej analityczka wskazuje Bułgarię, Słowację i Węgry.

W jej przekonaniu działania Węgier często podkopują jedność Zachodu w sprawie pomocy dla Ukrainy, co jest również jednym z celów działań Kremla. „W przypadku Węgier widać również wyraźnie zmiany w podejściu społeczeństwa do Rosji i Chin, które według sondaży odnosi się do tych krajów z roku na rok coraz lepiej” – dodaje analityczka.

„Myślę, że Rosja będzie starała się ingerować w zbliżające się wybory parlamentarne w Słowacji, gdzie na scenie politycznej mamy wielu znaczących prorosyjskich aktorów, którzy powtarzają kremlowską narrację w kwestii Ukrainy” – uważa ekspertka.

Wpływy Chin

Jak podkreśla Hajdu, państwa europejskie mierzą się również z wpływami chińskimi, które mają nieco inną naturę niż te rosyjskie. „Celem Pekinu w Europie jest przede wszystkim poprawa wizerunku, co robią na różnych poziomach, szukając przyjaciół i sojuszników w poszczególnych krajach” – mówi analityczka Globsec.

"Wpływy chińskie są groźne dla Europy przede wszystkim z gospodarczego punktu widzenia, na przykład przez kontrolę strategicznej infrastruktury w różnych państwach" – konkluduje Hajdu.

Marcin Furdyna (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Kamil Nowak, redaktor Forsal.pl (Fot. M. Oleczek)
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNiemcy chcą zbudować wielką armię. Coraz więcej kandydatów do Bundeswehry »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj