Zwycięzca wyborów w Rosji, znany już teraz, zostanie carem samodzierżcą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 marca 2024, 14:18
[aktualizacja 17 marca 2024, 14:18]
Wladimir Putin
Wladimir Putin/PAP/EPA
Rozpoczynające się dzisiaj trzydniowe wybory w Rosji nie będą żadnymi wyborami, bo takich w tym kraju nie ma od dekad. Co innego w nich jest ważne. 

Ich zwycięzca, znany nam już teraz, nie będzie już więcej autokratycznym przywódcą pozwalającym różnym grupom wpływu na harce, byle tylko nie podnosiły ręki na ojca narodu. Ich zwycięzca zostanie carem samodzierżcą.

Zdania cara samodzierżcy się nie podważa. Car nie przypatruje się rywalizacji wież Kremla, by od czasu od czasu interweniować albo utrzeć nosa komuś, kto za bardzo zapamiętał się we frakcyjnych walkach. Car nie znosi alternatyw, nawet udawanych lub niegroźnych. Dlatego za kratki trafiły dwie postacie, które taką alternatywę proponowały. Aleksiej Nawalny, który zresztą nie doczekał nawet dnia wyborów i zmarł w tajemniczych okolicznościach w kolonii karnej, i Igor Girkin vel Striełkow, który od 2014 r. wykonywał oczekiwane przez Kreml zadania na Donbasie, ale nie robił tego w imię Władimira Putina, ale w imię wyśnionej Rosji z filmów o dobrych carach z przeszłości.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj