Tajemnicze narady Łukaszenki: Kto stoi za kryzysem migracyjnym na granicy?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 czerwca 2024, 08:40
łukaszenka białoruś
Łukaszenka nigdy nie podpisuje dokumentów, które mogłyby go obciążyć odpowiedzialnością za np. kryzys migranycyjny na granicy z NATO/ShutterStock
Czy Łukaszenka i Putin celowo destabilizują Europę? Jeden z liderów białoruskiej opozycji ujawnia, że presja na granicę białorusko-europejską to skoordynowany plan zemsty za nieuznanie wyborów prezydenckich w 2022 roku oraz test dla NATO. Co dokładnie kryje się za wzmożoną migracją i jakie są konsekwencje tego działania dla sąsiadów Białorusi?

Presja na granicę białorusko-europejską

Jeden z liderów białoruskiej opozycji przypomniał w rozmowie z gazetą, że Łukaszenka i Putin wspólnie zadecydowali o wywołaniu presji nie tyle na granicę białorusko-polską, ile białorusko-europejską. "Ten pierwszy chciał zemścić się za to, że Europa nie uznała wyniku sfałszowanych wyborów prezydenckich w 2022 roku. Ten drugi zaś chciał sprawdzić, w jaki sposób NATO zareaguje na kryzys dziejący się na granicy" - podkreślił.

"Dziś wzmożona migracja ma na celu zmusić należących do NATO sąsiadów Białorusi, by coraz więcej środków wydawać na własną obronność i bezpieczeństwo granicy, a coraz mniej na pomoc Ukrainie. Pobudzanie szlaku migracyjnego ma też destabilizować zachodnie społeczeństwa i zniechęcać je do wspierania Ukrainy" - ocenił.

Reżim Łukaszenki zarządza kryzysem migracyjnym

Jak wskazał, osobą która odpowiada za to, by transport ludzi odbywał się bez zakłóceń i żeby nie przeszkadzało im na przykład ministerstwo spraw wewnętrznych - jest Iwan Tertel. "Tertel nigdy nie kwestionuje decyzji Łukaszenki, chociaż są niezgodne z prawem. Zresztą prawo w Białorusi już od dawna nie działa, ale na wszelki wypadek Łukaszenka nie podpisuje rozporządzeń dotyczących migrantów na granicy - nie można znaleźć dokumentów, z których wynikałoby, że to on podpisuje te decyzje, chociaż publicznie wyraża swoją zgodę na te działania. Zamiast dokumentów, Łukaszenka co tydzień organizuje narady, w których udział bierze 40 wojskowych, wśród nich przedstawiciele 6 struktur specjalnych. Wiemy, że na jednej z ostatnich takich narad wydał polecenie wzmocnienia działań na granicy z Polską" - powiedział Łatuszka.

reb/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj