Forsal logo

Rosyjski atak pod Kijowem. Są ranni i ofiary śmiertelne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 minut temu
The aftermath of Russian combined shelling in Kyiv
Kolejna noc rosyjskich ataków powietrznych na Kijów i obwód kijowski/PAP/EPA
W piątkowym rosyjskim ataku powietrznym na przedsiębiorstwo w miejscowości Mila, w rejonie buczańskim na zachód od Kijowa, rannych zostało co najmniej sześć osób. Ukraińskie media informują także o ofiarach śmiertelnych, jednak ich dokładna liczba nie jest jeszcze znana.

„Niestety, w wyniku ataku wroga są zabici. W tej chwili nie mamy ostatecznych informacji o liczbie ofiar” – napisał szef kijowskiej obwodowej administracji wojskowej Tymur Tkaczenko na platformie Telegram.

Rosyjski atak pod Kijowem. Pożar i detonacje na terenie przedsiębiorstwa

Jak poinformowała Ukraińska Prawda, w pomieszczeniach magazynowych na terenie przedsiębiorstwa wybuchł pożar, słychać było detonacje. Na miejscu zdarzenia pracują policjanci, ratownicy i służby techniczne. Rozważana jest możliwość ewakuowania mieszkańców okolicznych osiedli. Wstrzymany został ruch na odcinku ważnej trasy samochodowej M-O6 Kijów-Czop.

Według gazety prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie ewentualnego zaniedbania obowiązków służbowych. Chodzi o legalność przechowywania materiałów wybuchowych na terenie zakładu, przestrzeganie przepisów przeciwpożarowych, a także działania administracji przedsiębiorstwa, które stało się celem rosyjskiego ataku.

Ukraina bada przyczyny tragedii po rosyjskim ataku

Media przypominają, że 6 lipca w miejscowości Wysznewe w obwodzie kijowskim w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na przedsiębiorstwo przemysłu obronnego usytuowane w pobliżu obiektów cywilnych doszło do wtórnej detonacji zgromadzonej tam amunicji. Wybuchy i pożary trwały nieprzerwanie przez kilka godzin. Zginęło klikanaście osób.

„Niestety, już teraz można stwierdzić, że straszna tragedia w Wysznewe nie była lekcją. W piątym roku inwazji na pełną skalę popełnianie tych samych błędów jest przestępstwem. I wszyscy winni, bez wyjątków, muszą ponieść surową karę, aby takie sytuacje się nie powtórzyły" - napisał w Telegramie premier Ukrainy Serhij Korecki, którego cytuje Ukraińska Prawda.

Jak podały ukraińskie media, w piątek 28 maja w Kijowie ogłoszono 12 alarmów lotniczych trwających łącznie 10 godzin i 40 minut. (PAP)

san/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosyjski atak pod Kijowem. Są ranni i ofiary śmiertelne »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj