Ukraina publikuje listę rosyjskich jeńców. "Pojmanych żołnierzy postanowiono oddać ich matkom"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 marca 2022, 14:39
Zestrzelony rosyjski śmigłowiec
<p>Zestrzelony rosyjski śmigłowiec</p>/PAP
Pojmanych żołnierzy rosyjskich postanowiono oddać ich matkom, jeśli przyjadą po nich na Ukrainę, do Kijowa - poinformował w piątek na Facebooku doradca szefa ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko, który opublikował listę wziętych do niewoli Rosjan.

"Pojmanych żołnierzy rosyjskich postanowiono oddać ich matkom, jeśli przyjadą po nich na Ukrainę, do Kijowa. (...) Publikuję pierwszą listę jeńców wojennych z armii rosyjskiej, którzy zostali zwabieni podstępem na terytorium pokojowej Ukrainy. Takich list będzie znacznie więcej, a także list poległych żołnierzy okupanta. Wiecie, kto jest temu winien - Putin. Rosyjskie Matki, przyjedźcie do Kijowa i zabierzcie swoich synów. Po piekle, które przeszli, gdy najechali naszą ziemię, wiemy na pewno, że żaden z nich już nie podniesie więcej ręki na Ukrainę. Proszę o przekazanie tej informacji tysiącom nieszczęsnych rosyjskich matek, których synowie zostali wzięci do niewoli na Ukrainie" - napisał Heraszczenko.

Doradca MSW podał też konkretne instrukcje, jak można zgłosić się po jeńców.

"Należy zadzwonić pod wskazane numery telefonów, (...) napisać mail, albo wejść w Telegramie na kanał +Gruz 200+, aby dowiedzieć się, czy Wasz syn jest w niewoli, czy zginął. Następnie, jeśli otrzymałyście potwierdzenie, że Wasz syn jest w naszej niewoli, matki rosyjskich żołnierzy muszą dostać się do Kijowa. Po inwazji faszystowskiej armii Putina i zamknięciu przestrzeni powietrznej można to zrobić tylko w jeden sposób: należy dojechać do Kaliningradu lub Mińska. Stamtąd autobusem lub taksówką do polskiej granicy. Następnie przez terytorium Polski trzeba będzie dojechać do przejścia granicznego z Ukrainą. Tam zostaniecie odebrane i odprowadzone do Kijowa, gdzie Wasz syn zostanie Wam przekazany. My, Ukraińcy, w przeciwieństwie do faszystów Putina, nie walczymy z matkami i ich uwięzionymi dziećmi. Czekamy na Was w Kijowie!" - skonkludował Heraszczenko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj