"Chciałbym przypomnieć, że codziennie europejskie kraje płacą miliony euro Rosji za gaz i ropę naftową. I to właśnie te pieniądze służą do finansowania rosyjskiej machiny wojennej: jej agresji i zbrodni. (...) To nie tak powinno działać. Nałożenie sankcji na rosyjski gaz i ropę naftową służy najlepiej pojętym interesom Europy, a nie tylko Ukrainy" - powiedział Kułeba przed spotkaniem z unijnymi ministrami spraw zagranicznych.

Kułeba poinformował, że oprócz sankcji wobec Rosji, będzie także rozmawiał z szefami dyplomacji państw UE o przyznaniu jego krajowi statusu kandydata do Wspólnoty.

Reklama

"Uważamy, że teraz jest na to czas. Będziemy pracować ze wszystkimi krajami Unii Europejskiej i również z Komisją, by osiągnąć pozytywny wynik i w dłuższej perspektywie uczynić Europę silniejszą, bezpieczniejszą i zamożniejszą" - zadeklarował ukraiński polityk.

Z przedstawicielami Komisji Europejskiej Kułeba ma rozmawiać o blokadzie portów i grożącym w związku z tym kryzysem żywnościowym na świecie.

Ukraina jest przeciwko usunięciu embarga na ropę z 6. pakietu sankcji

Ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba powiedział w poniedziałek w Brukseli, że jego kraj jest przeciwny ewentualnemu pominięciu embarga na ropę w szóstym pakiecie unijnych sankcji przeciwko Rosji za jej agresję na Ukrainę.

"Nie wierzę, że szósty pakiet (sankcji) może być zatwierdzony bez embarga na ropę. Ukraina jest przeciwko przyjęciu szóstego pakietu bez embarga na ropę. Wierze, że embargo zostanie wprowadzone. Jedyne pytanie, to kiedy, i jaką cenę UE będzie musiała zapłacić, by to się stało. (...) W UE jest powszechne zrozumienie, że presja sankcyjna musi być coraz silniejsza, aż Ukraina wygra tę wojnę" - poinformował Kułeba.

Zasugerował również, że kolejny - siódmy pakiet restrykcji przeciwko Rosji jest również konieczny. Zaproponował, by jego celem było "zdławienie rosyjskiego eksportu".

"Przeanalizowaliśmy strukturę rosyjskiej gospodarki i widzimy, że tak długo, jak Rosja będzie eksportować ropę, gaz, ale też inne dobra, jak żelazo i inne surowce, będzie miała pieniądze na kontynuowanie wojny. Żeby zatrzymać machinę wojenną, musimy pozbawić Putina pieniędzy. To wszystko na czym mu zależy: władza i pieniądze. Jeśli mu odbierzemy pieniądze, to zachowa tylko władzę, mając puste kieszenie. To jedyny sposób, by zatrzymać wojnę" - powiedział szef ukraińskiej dyplomacji.

"Jesteśmy teraz w absurdalnej sytuacji, gdzie ukraińska gospodarka bardziej cierpi z powodu strat zadawanych przez rosyjską agresję, niż rosyjska gospodarka z powodu sankcji. Sankcje są bardzo ważne. Są skuteczne w wielu przypadkach, ale Rosja zarabia miliony i miliardy z eksportu na światowe rynki" - podkreślił ukraiński polityk.

Artur Ciechanowicz