"To była ważna wizyta dla Ukrainy, a być może także dla samego (kanclerza Niemiec Olafa) Scholza, który na własne oczy mógł zobaczyć obraz zniszczeń; słowa, które usłyszeliśmy w Kijowie, na pewno dają nam trochę nadziei" - powiedział ambasador Ukrainy w RFN Andrij Melnyk telewizji ZDF w kontekście poparcia Niemiec, Włoch i Francji dla kandydatury Ukrainy do UE.
Melnyk powiedział w programie "Maybrit Illner", że przystąpienie do UE nie jest prezentem dla Ukrainy. Nie chce ona odgrywać roli petenta i ma wiele do zaoferowania - podkreślił, dodając, że "żaden kraj nie skorzystał na rozszerzeniu UE na wschód bardziej niż Niemcy". Zapewnił jednocześnie, że zdaje sobie sprawę, że przystąpienie kraju kandydującego do UE wymaga jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich.
Melnyk ponownie przypominał, że Ukraina nie otrzymała dotąd od Niemiec ciężkiej broni. Podziękował jednak Scholzowi za zapowiedź wysłania Ukrainie nowoczesnego systemu obrony powietrznej IRIS-T niemieckiej produkcji. "Chciałbym osobiście podziękować panu kanclerzowi. Niemcy przełamały lody" - powiedział. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
|
