Mieszkańcy Bachmutu: Żyjemy tutaj jak zwierzęta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 lutego 2023, 14:00
Bachmut
Bachmut/PAP/EPA
Żyjemy jak zwierzęta, zdani na łaskę ukraińskich żołnierzy i wolontariuszy; nie mam pieniędzy, żeby wyjechać, a emerytury już do nas nie docierają - przyznał mieszkaniec Bachmutu, atakowanego przez rosyjskie wojska od sierpnia 2022 roku. Relacje mediów z frontowego miasta zebrał w poniedziałek niezależny rosyjski kanał na Telegramie Możem Objasnit'.

Cywile z Bachmutu, którzy nie zdecydowali się na ewakuację, uczynili to z bardzo różnych powodów. W przypadku niektórych osób decydujące okazało się przywiązanie do rodzinnej miejscowości, w przypadku innych - brak perspektyw życiowych poza Bachmutem, a jeszcze innych - np. chęć kontynuowania pracy w przedszkolu - czytamy na łamach opozycyjnych rosyjskich mediów. Przytoczone przez Możem Objasnit' wypowiedzi mieszkańców pochodzą z niedawnych reportaży stacji CNN i France 24 oraz brytyjskiego dziennika “Guardian”.

75-letnia Natalia kryje się na co dzień w piwnicy. Każdego ranka wybiera się na zakupy poza miasto, przechodząc po zrujnowanym moście przez na wpół zamarzniętą rzekę. "Wyłażę (przed świtem) jak kret, dopóki oczy nie przyzwyczają się do ciemności. Najgorsze, że nie ma łączności. Nie mogę zadzwonić do bliskich, a mam dwoje dzieci - jedno w Kijowie, drugie w Odessie" - relacjonowała starsza kobieta.

"Kupiłam za 3,5 tys. hrywien (około 425 zł - PAP) piecyk typu burżujka. Na początku nikt tego (w Bachmucie) nie rozdawał, dopiero potem zaczęto przydzielać (piecyki) do mieszkań. Proszę bardzo, jak żyjemy w XXI wieku. Tylko głupiec się nie boi, prawda? Różnie bywa. Jeśli Bóg da, to przeżyję. Jeśli nie, to trudno" - powiedziała z rezygnacją 66-letnia Nadija.

"To moja ziemia. Nie wyjadę stąd" - kategorycznie oświadczył starszy mężczyzna z amputowaną nogą, poruszający się o kulach.

Wojska agresora intensywnie szturmują Bachmut i próbują zdobyć to miasto od ponad pół roku. Na tym odcinku frontu zaangażowano siły formacji najemniczej Grupa Wagnera, a w ostatnim czasie przerzucono tam oddziały regularnej rosyjskiej armii. W styczniu strona ukraińska potwierdziła utratę Sołedaru, niewielkiego miasteczka leżącego około 20 km na północny wschód od Bachmutu.

Według szacunków władz w Kijowie w ostrzeliwanym, zniszczonym mieście pozostało około 7 tys. cywilów. Przed rosyjską inwazją Bachmut liczył około 75 tys. mieszkańców. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj