To była scena godna memów. 23 lutego na przejściu granicznym w Krakowcu zjawiła się połowa ukraińskiego rządu, wykonując polecenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Kijów wezwał wtedy Donalda Tuska, by również przyjechał na granicę. W Polsce awantura wywołała irytację. W Ukrainie – szyderstwa.
Do Krakowca przyjechał premier Denys Szmyhal, zabrawszy ze sobą dwoje zastępców, dwóch ministrów, trzech wiceministrów i dwóch kierowników służb państwowych. Wszyscy sfotografowali się na tle budynku straży granicznej, trochę pogadali z miejscowymi i wrócili do Kijowa. W sumie stracili na to cały dzień, bo podróż w jedną stronę ze stolicy pod Przemyśl, gdzie znajduje się przejście Krakowiec/Korczowa, zajmuje ładnych parę godzin. „Prezydent Ukrainy zaproponował kierownictwu Polski platformę, aby się dogadać i znaleźć kompromis. Tu, na granicy, jak równi partnerzy i sojusznicy. Niestety takie spotkanie dzisiaj się nie odbyło” – napisał Szmyhal na Facebooku.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
