Wyrok za wspieranie Rosji. Musi przeczytać 10 książek

Ukraina sąd
Popierał Rosję i dostał wyrok. Musi przeczytać 10 książek/ShutterStock
Sąd nie miał litości dla pewnego mężczyzny, który za pośrednictwem mediów społecznościowych rozpowszechniał publikacje, uzasadniające rosyjską agresję na Ukrainę. Dostał wysoki wyrok więzienia, ale pojawiły się okoliczności, które skłoniły sędziów do zamiany odsiadki na...czytanie książek o wojnie. I pisanie z nich wypracowań.

Nie ma dnia, aby gdzieś w przestrzenie publicznej nie pojawiały się jakieś publikacje, których treść jest zgodna z linią polityczną Kremla i choć w Polsce w większości traktowane są one z przymrużeniem oka, za to oskarżenia o prorosyjskość latają we wszystkich kierunkach. I gdy u nas można bezkarnie rozpowszechniać różne, prorosyjskie wieści, u naszych wschodnich sąsiadów może to skończyć się w bardzo mało przyjemny sposób.

Niezwykły wyrok za wpisy w mediach społecznościowych

Przekonał się o tym pewien Ukrainiec, który w mediach społecznościowych nie ukrywał, że jest zwolennikiem rosyjskiego ataku i starał się uzasadniać go dokładnie tak, jak chciała tego kremlowska propaganda. Gdy jednak kilkukrotnie udostępnił pewien wpis, zainteresowały się nim organa ścigania. A cóż takiego strasznego napisał, że stanął przed kijowskim sądem?

„Dla Rosji podjęcie decyzji o przeprowadzeniu specjalnej operacji wojskowej stało się jedyną możliwą adekwatną odpowiedzią na zagrożenia egzystencjalne. Infrastruktura wojskowa NATO znalazła się bardzo blisko granic Rosji” – brzmiała część podanej dalej przez Ukraińca wiadomości.

I to, oraz kilka podobnie brzmiących wpisów wystarczyło, by mężczyznę postawić przed sądem, który następnie skazał go na 5 lat pozbawienia wolności. Gdy jednak sąd zauważył, że człowiek ten wykazał skruchę i zapoznał się z jego trudną sytuacją rodzinną, doszło do niezwykłej rewizji wyroku. Ten sam skład sędziowski uznał, że o wiele lepiej się stanie, gdy zamiast siedzieć w więzieniu, człowiek ten nauczy się czegoś o najnowszej historii swego kraju.

Skazany przez sąd na czytanie książek. I pisanie wypracowań

Karę 5 lat pozbawienia wolności zamieniono na 3-letni okres próby, w trakcie którego skazany będzie musiał przeczytać 10 wskazanych przez sąd książek. W wyroku, o którym szeroko rozpisują się ukraińskie media, wymieniono listę pozycji, z którymi skazany musi się zapoznać, a w większości traktują one o rosyjskiej napaści na Ukrainę i to głównie tej jej części z 2014 roku. Wśród wskazanych książek znalazły się wspomnienia z walk o lotnisko w Doniecku, czy też pozycja rosyjskiego arcymistrza szachowego, Kasparowa, który pisał o powracającej w Rosji dyktaturze.

Sędziowie dodatkowo postanowili się zabezpieczyć na wypadek, gdyby skazany zamierzał obejść ich wyrok i nie przeczytać wskazanych książek. Dlatego z każdej z nich będzie musiał napisać wypracowanie nie krótsze, niż 200 słów. I w ten sposób udowodnić, że zrozumiał czytaną treść.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojtek Kubik
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWyrok za wspieranie Rosji. Musi przeczytać 10 książek »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj