„Europejska Partia Ludowa opiera się na wspólnych wartościach odnośnie do tego, jak powinno wyglądać nowoczesne społeczeństwo” – powiedział Weber w Strasburgu, dodając, że w tej kwestii powstają pytania w związku z Fideszem. Podkreślił jednak, że partia „ma jeszcze możliwość ich wyjaśnienia”.

„Ale to zależy od Budapesztu, piłka jest po stronie Budapesztu” – zaznaczył Weber.

Bawarski polityk podkreślił, że tak jak wspomniał nowy szef EPL Donald Tusk na kongresie ugrupowania w Zagrzebiu, trzyosobowa tzw. grupa mędrców EPL do końca stycznia przygotuje raport dotyczący Fideszu. „To już ostatnie miesiące tej procedury, a potem podejmiemy decyzję” – oznajmił.

Zapytany, czy Fidesz, którego członkostwo w EPL zostało zawieszone w marcu, poczynił w ostatnim czasie pozytywne kroki w celu osiągnięcia kompromisu, Weber odparł, że podczas kampanii przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego „rząd węgierski zaprzestał oskarżeń wobec EPL” oraz „antyunijnej kampanii”.

Weber podkreślił jednak, że oprócz tego „wisi w powietrzu kilka spraw, bo nie jest jeszcze wyjaśniona sytuacja (Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego) CEU”. Polityk podkreślił jednak, że jego partia jest gotowa do dialogu, gdyż jej głównym celem jest „połączenie Europy”.

Reklama

EPL zawiesiła członkostwo Fideszu w związku m.in. z kampanią plakatową rządu węgierskiego, w której szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker został przedstawiony wraz z amerykańskim finansistą George'em Sorosem jako czarny charakter chcący sprowadzić do Europy miliony imigrantów. EPL chciała także wyjaśnienia sytuacji Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU). Ta założona przez Sorosa uczelnia przeniosła znaczną część zajęć do Wiednia z powodu braku odpowiedniej umowy z węgierskimi władzami.

Fidesz nie został zaproszony na dwudniowy kongres EPL w Zagrzebiu, na którym na szefa tej grupy został 20 listopada wybrany były premier Polski i były lider Platformy Obywatelskiej, ustępujący przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Premier Węgier Viktor Orban oświadczył w piątek, że Fidesz może wystąpić z EPL, jeśli nie zostanie zatrzymane skręcanie tej partii w lewo. „Zaczął się skręt w kierunku lewicy. Pytanie, czy nowe kierownictwo będzie potrafiło go zatrzymać. Jeśli to się uda, czeka nas wspólna przyszłość, ale jeśli nie, to będziemy musieli zbudować nową wspólnotę polityczną” – oznajmił Orban.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)