Brexit: Mimo znacznych rozbieżności nastąpił postęp w rozmowach UE z Wielką Brytanią

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
3 października 2020, 18:06
brexit
<p>brexit</p>/ShutterStock
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen napisała po sobotniej rozmowie z premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem, że choć w negocjacjach umowy o przyszłych relacjach unijno-brytyjskich poczyniono postępy, to ciągle istnieją znaczne rozbieżności między stronami.

Von der Leyen i Johnson rozmawiali w sobotę telefonicznie.

"Dobra rozmowa z Borisem Johnsonem o stanie negocjacji między Unią Europejską i Wielką Brytanią. Chociaż poczyniliśmy postępy, nadal istnieją znaczne rozbieżności. Zgodziliśmy się, że ważne jest, aby znaleźć porozumienie jako mocną podstawę strategicznych relacji" - napisała szefowa KE na Twitterze.

KE opublikowała też wspólne oświadczenie von der Leyen i Johnsona. Przywódcy zgadzają się w nim co do "znaczenia znalezienia porozumienia, jeśli to w ogóle możliwe, jako mocnej podstawy strategicznych stosunków UE-Wielka Brytania w przyszłości".

Stwierdzili też, że w negocjacjach nadal są znaczne rozbieżności, zwłaszcza, ale nie tylko, w obszarach rybołówstwa i równych zasad dla firm. Zapowiedzieli też, że rozmowy będą kontynuowane.

W kończącym się tygodniu odbyła się kolejna tura rozmów między negocjatorami z obu stron kanału La Manche, ale dalej wiele kwestii jest otwartych.

Sytuacji nie poprawia nastawienie Wielkiej Brytanii, a zwłaszcza przyjęcie we wtorek przez Izbę Gmin kontrowersyjnego projektu ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym, który daje możliwość unieważnienia uzgodnień dotyczących Irlandii Północnej w obowiązującej już umowie o wystąpieniu W. Brytanii z UE.

KE wszczęła w czwartek procedurę o naruszenie prawa unijnego przeciw Wielkiej Brytanii w związku z tymi przepisami. Wcześniej Bruksela wezwała Londyn do usunięcia problematycznych elementów z tego dokumentu do końca września, jednak tak się nie stało.

Do nierozstrzygniętych kwestii w rozmowach obu stron należy sprawa pomocy państwa oraz gwarancji równych szans i uczciwej konkurencji dla przedsiębiorstw z UE i Wielkiej Brytanii. Negocjatorzy nie mogą się też porozumieć w sprawie rybołówstwa.

Przedstawienie na początku września projektu ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym spowodowało poważny kryzys w negocjacjach z UE, które już wcześniej były w impasie. Wtorkowe głosowanie miało miejsce w tym samym dniu, w którym rozpoczęła się dziewiąta - i ostatnia z dotychczas zaplanowanych - runda negocjacji między Wielką Brytanią a Unią Europejską.

Wielka Brytania: Johnson i von der Leyen: jest postęp, ale rozbieżności pozostały

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zgodzili się w sobotę, że w ostatnich tygodniach obie strony poczyniły postępy w negocjacjach, ale nadal istnieją pomiędzy nimi znaczące rozbieżności.

"Zgodzili się co do znaczenia znalezienia porozumienia, jeśli to w ogóle możliwe, jako mocnej podstawy strategicznych stosunków UE-Wielka Brytania w przyszłości" - napisano w komunikacie brytyjskiego rządu.

"Zgodzili się z oceną obu głównych negocjatorów, że w ostatnich tygodniach poczyniono postępy, ale nadal istnieją znaczne rozbieżności, w szczególności, ale nie tylko, w dziedzinie rybołówstwa, równych warunków gry i zarządzania. Polecili oni swoim głównym negocjatorom, aby podjęli intensywne działania mające na celu zmniejszenia tych rozbieżności" - dodano.

Johnson i von der Leyen rozmawiali w sobotę za pośrednictwem łączy wideo. Ich rozmowa odbyła się dzień po zakończeniu dziewiątej rundy negocjacyjnej w rozmowach między Londynem a Brukselą w sprawie przyszłych relacji po zakończeniu 31 grudnia okresu przejściowego po brexicie. To ostatnia z rund w dotychczas uzgodnionym harmonogramie negocjacyjnym.

Przed rozmową z szefową KE Johnson powtórzył, że Wielka Brytania chce zawrzeć z UE umowę podobną do tej, jaką zawarła Kanada, ale gotowa jest do zakończenia okresu przejściowego bez porozumienia.

"Jesteśmy zdecydowani na każdy z kursów, jesteśmy przygotowani na każdy z nich i sprawimy, że zadziałają, ale to (który z nich obierzemy) zależy w dużej mierze od naszych przyjaciół i partnerów" - oświadczył brytyjski premier.

Na początku września Johnson zapowiedział, że umowa o wolnym handlu musi zostać zawarta przed posiedzeniem Rady Europejskiej w dniu 15 października, a jeśli się tak nie stanie, Wielka Brytania zerwie dalsze negocjacje.

W wydanym w piątek oświadczeniu główny brytyjski negocjator David Frost napisał, że "obawia się, iż jest bardzo mało czasu na to, by rozwiązać te (sporne) kwestie przed posiedzeniem Rady Europejskiej 15 października".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj