Na razie nie będzie nowych sankcji przeciwko Rosji. Borrell wybiera się do Moskwy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 stycznia 2021, 18:55
Unia Europejska na razie nie wprowadzi nowych sankcji przeciwko Rosji w związku z aresztowaniem w Moskwie antykremlowskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Szef dyplomacji Josep Borrell zapowiedział, że na początku lutego uda się z wizytą do Rosji na zaproszenie tamtejszych władz.

"Zdecydowaliśmy dzisiaj, że zaczekamy na decyzję sądu, czy Aleksiej Nawalny zostanie wypuszczony (z aresztu) po 30 dniach" - powiedział w poniedziałek niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas po zakończeniu spotkania szefów dyplomacji państw UE w Brukseli.

Dodatkowych restrykcji domagały się m.in. państwa bałtyckie, Włochy i Rumunia. Przeciw były Niemcy.

Borrell, wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, poinformował też, że podczas spotkania ministrów nie padła żadna konkretna propozycja ws. ewentualnych sankcji przeciw Rosji za aresztowanie Nawalnego i masowe zatrzymania jego zwolenników.

Oznajmił jednocześnie, że w pierwszym tygodniu lutego uda się do Rosji na zaproszenie ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa.

"Będzie to dobra okazja, żeby przedyskutować z moim rosyjskim odpowiednikiem wszystkie ważne tematy (...) a także odbyć strategiczną rozmowę o naszych relacjach z Rosją, ponieważ Rada w marcu będzie miała sesję poświęconą tej kwestii" - oznajmił Borrell w poniedziałek podczas konferencji prasowej po Radzie do Spraw Zagranicznych.

"Aresztowanie Nawalnego i zdławienie demonstracji poparcia dla niego Rada uznała za całkowicie nieakceptowalne. Potępiła masowe zatrzymania i brutalność policji. Apelujemy do Rosji o wypuszczenie pana Nawalnego i innych zatrzymanych" - dodał.

Pytany, czy podczas wizyty w Moskwie spotka się z Nawalnym, odpowiedział, że "byłby bardzo szczęśliwy", gdyby mógł się z nim zobaczyć.

"Ale jest to wizyta składana rosyjskiemu rządowi. Na pewno będziemy rozmawiać z rosyjskim rządem o tych wszystkich sprawach, także o Nawalnym" - zapewnił Borrell.

Minister spraw zagranicznych Polski Zbigniew Rau oświadczył, że przed wizytą w Moskwie Borrell powinien udać się do Kijowa. Zaapelował również do Komisji Europejskiej o opracowanie "planu gospodarczego dla demokratycznej Białorusi".

"Niektórzy z nas - w tym ja - argumentowali, że dobrze byłoby przedyskutować tę sprawę (tj. wizytę Borrella w Moskwie - PAP) z nowym sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem, żeby wzmocnić pozycję Josepa Borrella wobec władz Rosji. Uważam też, że biorąc pod uwagę sytuację (...), byłoby dobrze pojechać najpierw do Kijowa. Ustaliliśmy, że jedno ze spotkań Rady będzie poświęcone w całości Rosji, kiedy Josep Borrell wróci z Rosji" - oświadczył szef polskiej dyplomacji w krótkim wystąpieniu dla prasy po posiedzeniu Rady UE do Spraw Zagranicznych.

Od marca 2014 r. UE systematycznie wprowadza sankcje przeciwko Rosji w odpowiedzi na bezprawną aneksję Krymu i celową destabilizację Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj