"Nie chcę importować tej chorej ideologii do Europy" - zaznaczył Kurz, mówiąc o islamizmie.

Austriacki kanclerz powiedział, że jest zaniepokojony wycofaniem się wojsk USA i pozostałych sił z Afganistanu, ale jako przedstawiciel "małego kraju, który nie ma takich możliwości militarnych jak inni, nie będzie udzielać rad w tej sprawie".

Reklama

"Nie możemy rozwiązać problemów Afganistanu poprzez przyjmowanie mas ludzi, jak to zrobiły Niemcy i Austria w 2015 r. (...) Na pewno będziemy kontynuować deportacje do Afganistanu" - zapewnił Kurz.

Prawo do azylu było zawsze prawem indywidualnym, zarezerwowanym dla osób prześladowanych z powodów politycznych lub religijnych; nie chodzi w nim o to, by umożliwić całym krajom czy regionom przeniesienie się do dowolnie wybranego państwa w Europie - podkreślił kanclerz.

Zdaniem Kurza "masowe ruchy migracyjne ludzi z zupełnie innych środowisk kulturowych, spośród których niektórzy są słabo wykształceni lub w ogóle niewykształceni, doprowadziły do ogromnych problemów w Europie". Polityk zwrócił uwagę na "sytuację bezpieczeństwa na niektórych francuskich przedmieściach, na to, czego musieliśmy raz po raz doświadczać w Belgii i w innych krajach, także w Austrii".

W czasie rozmowy z niemieckim dziennikiem kanclerz przypomniał, że niedawno w Wiedniu "kilku młodych afgańskich mężczyzn odurzyło, zgwałciło i zamordowało 13-letnią dziewczynkę, a następnie porzuciło ją jak przedmiot". Kurz podkreślił, że "nie wolno nigdy popełniać błędu polegającego na wrzucaniu wszystkich do jednego worka", ale "prawdą jest, że mamy ogromne problemy z wieloma (osobami), które przybyły z Afganistanu, Czeczenii i innych części świata, z zupełnie innych systemów i kultur".

"Wystarczy spojrzeć na statystyki przestępczości. Wielu z tych brutalnych aktów nie odnotowywano w przeszłości. W niektórych grupach statystyki dotyczące nagromadzenia przestępstw z użyciem przemocy czy przestępstw na tle seksualnym wobec kobiet są bardzo jasne" - argumentował szef austriackiego rządu.

"Dzięki Bogu jest wielu (migrantów), którzy dobrze się integrują; (ale) poprzez te przepływy migracyjne z ostatnich lat zaimportowaliśmy do Europy wiele antysemityzmu i wielu ludzi, którzy są wyraźnie homofobiczni i którzy niekoniecznie stoją na straży praw kobiet" - podsumował Kurz.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)