Szijjarto podkreślił, że presja imigracyjna z południa wynika m.in. z zagrożenia terrorystycznego w regionie subsaharyjskim i dlatego Węgry są gotowe w większym stopniu niż dotychczas przyczyniać się do zapewniania bezpieczeństwa w regionie.

Jak powiedział, w tej chwili w misji unijnej wspierającej wojska rządowe w Mali uczestniczy 20 Węgrów, ale Węgry są gotowe wysłać więcej żołnierzy i czterokrotnie zwiększyć swój kontyngent. Zapowiedział, że wkrótce rząd Węgier wystąpi do parlamentu o zgodę na to.

Reklama

Według węgierskiego ministra rozmawiano też o bezpieczeństwie energetycznym, gdyż w obu krajach istotną rolę w jej zapewnianiu odgrywa energia nuklearna. Dodał, że kilka francuskich firm dostało ważne zlecenia w rozbudowie elektrowni atomowej w Paksu.

Powiedział, że francuskie firmy są czwartym co do wielkości inwestorem na Węgrzech i trzynaście z nich mimo pandemii koronawirusa zainwestowało ze wsparciem rządu węgierskiego 7 mld ft (20 mln euro), ratując 3 tys. miejsc pracy.

Le Drian ze swej strony powiedział, że podczas rozmów podejmowano też tematy, w których obie strony mają rozbieżne stanowiska, ale doszło do szczerej wymiany zdań, co jest niezbędne, by osiągnąć postępy.

Była to pierwsza od 19 lat wizyta francuskiego ministra spraw zagranicznych na Węgrzech.