Polscy kandydaci do PE, czyli polityka krajowa w centrum uwagi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 czerwca 2024, 12:15
Wybory do PE - Wybory do Europarlamentu - 2024
Polscy kandydaci do PE, czyli polityka krajowa w centrum uwagi/Forsal.pl
Trzecia kampania wyborcza w ciągu pół roku nie była szczególnie merytoryczna. Debata przed wyborami europejskimi stała się konkursem na podgrzewanie żelaznych elektoratów. 

Nikt właściwie nie próbował przekonać nieprzekonanych, a działaniami profrekwencyjnymi zajmowały się tylko organizacje pozarządowe, i to też chyba głównie z obowiązku, gdyż ich kampanie były albo nudne, albo kompletnie kuriozalne – jak dwuminutowy filmik Akcji Demokracja, w którym bliżej niezidentyfikowani żołnierze gromadzą siłą ludzi w jakimś dole, następnie celują do nich z broni, ale uwięzieni sprytnie ratują się z tarapatów, podnosząc dłonie zaciśnięte na znalezionych w kieszeniach długopisach. Miało to dokładnie tyle sensu, co cała kampania przed wyborami do PE.

PiS postawił na otrzaskanych kombatantów – Kamińskiego, Wąsika, Obajtka czy Kurskiego – którzy idą do UE wyłącznie dlatego, że aktualnie nie mają nic do roboty, za to mają wiele zasług, które należy wynagrodzić. Oczywiście według logiki partyjnej.

 

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj