Bardella deklaruje tuż przed wyborami: Francja potrzebuje nowych liderów, a nie wysyłania żołnierzy do Ukrainy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2024, 14:20
Francja - Ukraina - wojsko - militaria
Wybory parlamentarne we Frnacji mogą oddać władzę w ręce skrajnej prawicy (zdjęcie hałbicy - Marie-Lan Nguyen/Wikimedia)/Forsal.pl
Jordan Bardella, lider RN, ogłosił, że jego partia gotowa jest przejąć władzę we Francji i stanowczo sprzeciwia się wysyłaniu wojsk do Ukrainy. Czy skrajna prawica ma szansę na większość parlamentarną po porażce Macrona w wyborach europejskich?

"RN jest dziś jedyną formacją polityczną, która jest w stanie natychmiast i mądrze odpowiedzieć na potrzeby Francuzów. W trzech słowach: jesteśmy gotowi rządzić" - powiedział Bardella.

Lider partii związanej z rodziną Le Pen podkreślił, że premierem zostanie tylko pod warunkiem, że jego partia uzyska większość pozwalającą na samodzielne rządy. "Chcę władzy takiej, którą można egzekwować" - zaznaczył.

Stanowisko Bardelli wobec Rosji i Ukrainy

Bardella odniósł się również do podejmowanych przez Rosję prób destabilizacji Francji oraz rosyjskiej agresji wobec Ukrainy. Jeśli chodzi o wpływy rosyjskie, to lider skrajnej prawicy zaznaczył, że będzie bardzo uważny, wobec wszelkich działań destabilizacyjnych. "Uznaję Rosję za zagrożenie o wielu wymiarach, zarówno dla Francji, jak i Europy" - powiedział Bardella.

Lider RN obiecał, że za jego rządów Francja będzie kontynuowała wsparcie "logistyczne i sprzętowe" Ukrainy. Jednocześnie kategorycznie sprzeciwił się wysłaniu wojsk francuskich do Ukrainy, czego nie wykluczał urzędujący prezydent Emmanuel Macron. Nie chce też wysyłać Ukrainie broni dalekiego zasięgu, bo jego zdaniem może to doprowadzić do eskalacji.

W kontrze do obietnic Macrona

Na zeszłorocznym szczycie NATO w Wilnie Macron zapowiedział, że wyśle Ukrainie pociski dalekiego zasięgu SCALP. Jeśli Francuzi zagłosują na skrajną prawicę, może ona spróbować zablokować tą formę francuskiego wsparcia.

Rewolucja w szkołach i podwójnym obywatelstwie

Bardella zapowiedział również zmiany w szkołach. Jeśli RN zdobędzie władzę, zamierza zabronić w nich używania smartfonów oraz kontynuować program wprowadzania mundurków - przekazał.

Lider skrajnej prawicy chce też zakazać pracy na "stanowiskach strategicznych" osobom posiadającym podwójne obywatelstwo. Jak tłumaczył, jest to jeden ze sposobów zabezpieczenia interesów francuskich i zapobiegania infiltracji przez obce państwo.

Konferencja Bardelli odbyła się na sześć dni przed wyborami parlamentarnymi, które zostały ogłoszone po porażce obozu Macrona w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Pierwsza tura została rozpisana na 30 czerwca, druga na 7 lipca.

Sondaże przedwyborcze

Według sondaży RN, czyli dawny Front Narodowy Marine Le Pen, uzyskuje 36 proc. poparcia. Obóz polityczny Macrona, idący na wybory pod hasłem "Razem dla Republiki", może liczyć na 20 proc. głosów, a lewica - na maksymalnie 29,5 proc.(PAP)

awm/ akl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj