Większość członków Rady Miasta Minneapolis zobowiązała się do rozwiązania wydziału policji miejskiej i stworzenia nowego systemu zapewnienia bezpieczeństwa publicznego. Decyzja ta zapadła po tygodniu protestów trwających od śmierci George’a Floyda pisze redakcja Vox.

„Zamierzamy zlikwidować wydział policji w Minneapolis” – zapowiedział w zeszłym tygodniu na Twitterze Jeremiah Ellison, radny miasta Minneapolis. Do Ellisona dołączyło ośmiu innych członków rady. W niedzielę, Przewodnicząca Rady Miasta Lisa Bender, która zobowiązała się głosować za planem, powiedziała, że prawodawcy zdecydowali się podjąć ten krok, ponieważ „wysiłki na rzecz stopniowej reformy zawiodły”.

Zobowiązanie ze strony władz miasta jest zwycięstwem zwolenników sprawiedliwości rasowej, w tym grup z Minnesoty: Black Visions Collective i Reclaim the Block, które wezwały miasto do odebrania finansowania Wydziałowi Policji w Minneapolis i zainwestowania w zasoby, które „naprawdę utrzymują nas bezpiecznych i zdrowych, zwłaszcza w społeczności czarnych, rdzennych mieszkańców i społeczności kolorowych”. Lokalni urzędnicy zobowiązali się do współpracy z owymi grupami w celu nakreślenia wizji przyszłości w zakresie zapobiegania przestępczości, mediacji w sporach cywilnych oraz rozwiązywania sytuacji kryzysowych.

Aktywiści Black Lives Matter wzywają do ogólnokrajowego definansowania policji już od momentu opublikowania platformy politycznej ruchu w 2016 roku. Przekierowane z policji fundusze miałyby trafić do „długoterminowych strategii, takich jak edukacja, sprawiedliwa naprawa społeczeństwa i programy zatrudnienia, które okazały się zwiększać bezpieczeństwo społeczności”. Aktywiści podkreślają, jak ważne jest również zadbanie o zdrowie społeczności – zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Demonstranci wzywają do zwiększenia środków finansowych dla pracowników służby zdrowia psychicznego i programów profilaktycznych, takich jak zatrudnienie młodzieży i inicjatywy edukacyjne.

Jak podkreśla redakcja Vox, naciski aktywistów na demontaż policji są zakorzenione w uprzedzeniach rasowych policji. Z obszernych doniesień New York Timesa wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat „policja w Minneapolis używała siły przeciwko czarnym ludziom co najmniej siedmiokrotnie częściej niż białym”. Powołując się na dane miejskie, reporterzy z lokalnego „Star Tribune” stwierdzili, że w 2019 roku policja w Minneapolis rozwiązała tylko 56 proc. spraw, w których ktoś został zabity. Wyniki są jeszcze gorsze w przypadku przestępstw związanych z napaścią na tle seksualnym: w 2018 roku liczba rozwiązanych spraw gwałtu wynosiła tylko 22 proc.

Reklama

>>> Czytaj też: W Nowym Jorku trwają masowe protesty. Władze zaczynają reformować policję