Mieszane sygnały w polskim handlu detalicznym – GUS podał dane za styczeń 2026 r.

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
23 lutego 2026, 11:59
Niedziela handlowa 16.11.2025. Wszystkie sklepy otwarte 16 listopada czy handel z zakazem. Czy jutro jest niedziela handlowa?
Mieszane sygnały w polskim handlu detalicznym – GUS podał dane za styczeń 2026 r./ShutterStock
Sprzedaż detaliczna w Polsce w styczniu 2026 r. wykazała mieszane sygnały: w ujęciu rocznym wzrosła o 4,4 proc., ale w porównaniu z grudniem spadła aż o 17,8 proc. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. W cenach bieżących sprzedaż zwiększyła się o 3,9 proc. rdr.

Sprzedaż detaliczna w styczniu 2026 r.

W styczniu 2026 roku sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła o 4,4 proc. w porównaniu do stycznia ubiegłego roku. W ujęciu miesięcznym natomiast zanotowano spadek o 17,8 proc., co może wynikać m.in. z sezonowych czynników oraz zmian w zachowaniach konsumentów – poinformował Główny Urząd Statystyczny.

Jeśli chodzi o sprzedaż detaliczną w cenach bieżących, w ubiegłym miesiącu wzrost w ujęciu rocznym wyniósł 3,9 proc.. Różnica między wzrostem w cenach stałych a cenach bieżących odzwierciedla wpływ inflacji i zmian poziomu cen na dynamikę rynku.

Dane te pokazują, że pomimo dużego spadku w ujęciu miesięcznym, rynek detaliczny wciąż utrzymuje się powyżej poziomu sprzed roku, choć konsumenci mogą w styczniu dokonywać mniejszych zakupów w porównaniu do grudnia.

Dane nieco lepsze od prognoz

Konsensus przygotowany przez PAP Biznes wskazywał na wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych rdr o 3,1 proc. i spadek o 18,8 proc. w ujęciu mdm.

W cenach bieżących, ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu o 3,0 proc. rdr.

Dane o dynamice sprzedaży detalicznej w cenach stałych w styczniu i grudniu:

styczeń

styczeń

grudzień

grudzień

rdr

mdm

rdr

mdm

ogółem

4,4

-17,8

5,3

12,5

pojazdy mechaniczne

-4,5

-21,4

13,1

4,1

paliwa

4,6

-10,5

8,3

0,5

żywność, napoje, wyroby tytoniowe

4,2

-16,7

1,9

19,6

pozostała sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach

-

-

-

-

leki, kosmetyki

9,6

-12,6

8,4

17,5

odzież, obuwie

17,6

-15,6

6

2,2

meble, AGD, RTV

10,5

-23,0

19,8

10,8

prasa, książki

8,1

-40,0

1,4

49,4

pozostałe

0,9

-19,7

8,6

12,3

PKO BP: popytu konsumpcyjny rośnie

„W szczegółowych danych widzimy dalsze ożywienie popytu konsumpcyjnego. Sprzedaż mebli, RTV i AGD wzrosła o 10,5 proc. r/r, po wzroście o 19,8 proc. r/r w grudniu, a styczeń był 11. z rzędu miesiącem z dwucyfrową dynamiką w tej kategorii, w której sprzedaż jest wspierana przez rosnącą aktywność na rynku mieszkaniowym i poprawiające się nastroje konsumentów. W przypadku farmaceutyków i kosmetyków odnotowano wzrost sprzedaży o 9,6 proc. r/r wobec 8,4 proc. r/r w grudniu, z kolei w kategorii gazety, książki i pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach sprzedaż wzrosła o 8,1 proc. r/r (po wzroście o 1,4 proc. r/r w grudniu), najsilniej od kwietnia 2022” – napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.

Sroga zima przyspieszyła sprzedaż odzieży

Dodali, że za sprawą srogiej zimy solidnie przyspieszyła sprzedaż odzieży i obuwia i że jej miesięczna dynamika, pomimo spadku w stosunku do grudnia, była najwyższą w styczniu od co najmniej 2015. Wzrosła sprzedaż żywności, za to pogorszyła się sprzedaż samochodów, co ekonomiści banku wiążą „z przesunięciem popytu na koniec 2025, ze względu na zmiany dotyczące amortyzacji samochodów osobowych”.

„Bardzo niskie temperatury w styczniu nie zmroziły wydatków konsumentów na towary, pomimo doniesień medialnych o mniejszym ruchu w sklepach. Wydatki kartowe klientów PKO Banku Polskiego wskazują natomiast na nieco silniejsze hamowanie popytu na usługi. Jego dynamika jest jednak nadal wyraźnie wyższa niż w przypadku towarów” – czytamy w komentarzu PKO BP.

„Jeśli w styczniu było zimno, to konsumenci chcieli się ciepło ubierać, prawda? Dokładnie to widzimy w danych – sprzedaż odzieży, obuwia i tekstyliów przyspieszyła z 6 do 18 proc. r/r, mocno powyżej wzorca sezonowego i nieco bardziej niż zakładaliśmy. Być może do tej samego (nomen omen) koszyka należy włożyć wydatki na żywność (jeśli konsumenci siedzieli w domach, to potrzebowali więcej żywności), ale w danych historycznych nie znajdziemy potwierdzenia dla tej hipotezy. Sprzedaż żywności była po prostu mocna i stanowiła główny czynnik kompensujący słabość sprzedaży samochodów” – napisali ekonomiści Banku Pekao.

Dobre fundamenty sprzedaży detalicznej i konsumpcji

Ekonomiści banku ocenili, że fundamenty sprzedaży detalicznej i konsumpcji ogółem pozostają bardzo dobre.

„Pomimo hamowania na początku 2026 r., dochody gospodarstw domowych nadal rosną w tempie przewyższającym inflację, nastroje konsumentów są w średnioterminowym trendzie wzrostowym, a wydatki na wyposażenie są wspierane przez wyższą aktywność na rynku mieszkaniowym. Prognozujemy, że konsumpcja prywatna w całym 2026 zwiększy się realnie o ok. 3,5 proc. po wzroście o 3,7 proc. w 2025” – czytamy w komentarzu PKO BP.

Słaba sprzedaż samochodów

Generalnie, w styczniu bardzo słaba okazała się sprzedaż samochodów - tu zobaczyliśmy spadek sprzedaży o 4,5 proc. r/r, pierwszy od 2,5 roku. Zaskoczenie w tej kategorii było warte ok. 2 pkt. proc. dynamiki sprzedaży ogółem. Powód zaskoczenia to zapewne obniżenie od 1 stycznia limitów odliczeń samochodów spalinowych do kosztów uzyskania przychodów. Fakt, że pomimo tego rozczarowania całość sprzedaży była wyraźnie lepsza od naszej prognozy, wystawia dobre świadectwo żywotności konsumpcji w innych kategoriach” – napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS.

Zwrócili uwagę, że wprawdzie tempo wzrostu sprzedaży mebli i sprzętu RTV i AGD zmniejszyło się o ponad 8 pkt. proc., z 19,8 do 11,2 proc. w ujęciu rocznym, jednak - ich zdaniem - to wina wysokiej bazy statystycznej. W efekcie tegoroczny styczeń był drugi pod względem skali wzrostu sprzedaży w tej kategorii.

Co czeka polski handel w 2026 r.?

W ich opinii, sprzedaż od października 2024 r. rośnie praktycznie w tym samym tempie. Podkreślili, że wyniki konsumpcji prywatnej okazały się zaskakująco dobre w roku 2025.

„Czy w 2026 r. będzie podobnie? Naszym zdaniem nie, bo pozytywne zaskoczenie w realnym wzroście dochodów nie powtórzy się w tym roku. Inflacja będzie niższa od zeszłorocznej, ale nie aż tak, zaś wzrost nominalnych dochodów pozostanie w trendzie spadkowym. Naszym zdaniem konsumpcja prywatna wzrośnie w tym roku o 3,4 proc., poniżej zeszłorocznej wartości (3,7 proc.)” – czytamy w komentarzu Banku Pekao.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj