Węgry, Czechy i Słowacja wyłączone z programu
Oczkujemy, że wszyscy przywódcy UE dotrzymają swoich zobowiązań jeśli chodzi o pożyczkę dla Ukrainy - powiedziała w poniedziałek w Brukseli rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho. Jej zdaniem nieprzestrzeganie zobowiązań stanowiłoby wyraźne naruszenie zasady lojalnej współpracy.
Rzeczniczka przypomniała, że Rada Europejska zgodziła się na pożyczkę dla Ukrainy z jedynym zastrzeżeniem, że trzy państwa członkowskie - Węgry, Czechy i Słowacja - nie będą uczestniczyć finansowo w programie.
- Warunek ten został spełniony, dlatego oczekujemy, że teraz wszyscy przywódcy dotrzymają swoich zobowiązań - powiedziała Pinho.
Groźby Węgier
Chodzi o zapowiedzi węgierskich władz, jeszcze z piątku, że zablokują pożyczkę w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy jeśli ta nie wznowi tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń. Ropociąg został uszkodzony pod koniec stycznia w wyniku rosyjskiego ataku przez co wstrzymany został przesył rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację.
Chociaż ukraińskie władze rozpoczęły naprawę rurociągu, Bratysława i Budapesz oskarżyły Kijów o intencjonalne blokowanie przepływu ropy. W poniedziałek w Brukseli węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto powiedział, że nie ma ani technicznych ani fizycznych powodów, dlaczego Ukraina nie wznawia tranzytu ropy i oskarżył Kijów o szantaż. Węgry zapowiedziały też, że nie poprą w związku z tym także 20. pakietu sankcji na Rosję.
Rosja zniszczyła rurociąg
Rzeczniczka KE ds. energii Ana Kaisa Itkonen powiedziała w poniedziałek, że to Rosja zniszczyła rurociąg Przyjaźń i przypomniała, że Ukraina zobowiązała się do jego naprawy. Dodała też, że decyzja dotycząca harmonogramu prac należy do Kijowa. Rzeczniczka podkreśliła, że priorytetem KE jest bezpieczeństwa energetyczne państw członkowskich, dlatego też na 25 lutego zwołała nadzwyczajne posiedzenie grupy koordynacyjnej ds. ropy naftowej, aby podsumować sytuację.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana