Według danych amerykańskiej uczelni od wybuchu pandemii zdiagnozowano w całym kraju 7 711 181 przypadków wirusa. Zmarło łącznie 214 337 osób.

Dyrektor Krajowego Instytutu ds. Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci podkreślił, w wywiadzie dla czasopisma „Spectrum News”, że nie należy bagatelizować choroby. Fauci doradzał, poczynając od czasów Ronalda Reagana, sześciu amerykańskim prezydentom w sprawie śmiercionośnych wirusów.

Zdaniem eksperta młodsi, zdrowi wcześniej ludzie, mają znacznie większe szanse na uniknięcie poważnych skutków koronawirusa niż osoby starsze lub przewlekle chorzy. Nie należy jednak zakładać, że mamy do czynienia z trywialną chorobą. Zapadło na nią na całym świecie siedem milionów osób.

„Co możemy zrobić, aby tego uniknąć? Jedyne, co możemy zrobić, to stosować środki służące zdrowiu publicznemu, o czym mówię przez cały czas. To proste rzeczy: zachowanie dystansu społecznego, noszenie maseczki i unikanie tłumów” - wyliczył dr Fauci.

Zdaniem eksperta stosując te zalecenia można uniknąć zakażenia. Jak dodał bardzo trudno jest zupełnie pozamykać firmy, szkoły czy inne instytucje zarówno z ekonomicznego i edukacyjnego punktu widzenia, a także ze względu na zdrowie mentalne ludzi.

Reklama

„Musisz jednak podwoić ostrożność związaną ze zdrowiem publicznym. Upewnij się, że ludzie powszechnie noszą maski” – postulował Fauci.

Nawiązywał do toczącej się w Ameryce debaty czy wciąż trwa pierwsza fala pandemii, czy też nastąpiła już druga.

„Cóż, kiedy jesteś w pierwszej fali, nie ma to prawie znaczenia, ponieważ kiedy jest 40 000 nowych infekcji dziennie, nie myślę o drugiej fali. Sądzę, że pierwsza fala się pogarsza. (…) Nigdy nie wyszliśmy z pierwszej fali bowiem utknęliśmy na 40 000 przypadkach nowych infekcji dziennie” – ocenił Fauci.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)