Komentator „Corriere della Sera” zwraca uwagę na to, że przed Bidenem stoi niełatwe zadanie ponownego zjednoczenia głęboko podzielonego narodu.

„Przy mocno wiejącym jeszcze wietrze trumpizmu nie może on liczyć na klimat sprzyjający dialogowi” - podkreśla publicysta dodając, że przyszły 46. prezydent Stanów Zjednoczonych jest „głębokim znawcą państwa”.

Biden „będzie musiał udowodnić, że można rządzić skutecznie również bez charyzmy” - ocenia autor komentarza. Zaznacza, że bardzo wiele oczekuje się nie tylko od niego, ale także od przyszłej wiceprezydent, pierwszej kobiety na tym stanowisku Kamali Harris.

Na łamach największej włoskiej gazety pojawia się też opinia, że kiedy skończy się już świętowanie, oboje będą musieli unikać „przeszkód i pułapek”, jakie będzie na nich "zastawiał" prezydent Donald Trump przez 79 dni przed zaprzysiężeniem 20 stycznia.

Reklama

Dziennik zaznacza, że kampania prezydencka kandydata demokratów była rozgrywana w całości „w centrum” i była skierowana do republikanów, „zakłopotanych” polityką Trumpa.

Biden w ocenie publicysty prowadził kampanię w „wolnym rytmie i ze spokojnym tonem” oraz umiarkowaniem, a jego słowa nigdy nie działały jak „zapalnik”. Ta „powolna mądrość” doprowadziła go do zwycięstwa - wskazuje dziennik. Nazywa Bidena „dziadkiem-młodzieniaszkiem, który potrzebny jest Ameryce”.

„La Repubblica” ogłasza na pierwszej stronie, że USA „zmieniają rozdział”. To zwycięstwo to „antidotum na populizm” - ocenia lewicowa rzymska gazeta.

Stwierdza, że przed Bidenem stoi „historyczne wyzwanie w rozbitej Ameryce”. Jak ocenia, przyszły prezydent będzie musiał dążyć do kompromisu z republikanami, którzy zachowają większość w Senacie.

„Żywiołowa radość, którą widzieliśmy na ulicach Nowego Jorku i Waszyngtonu z okazji zwycięstwa Joe Bidena w tych wyborach- historycznych, męczących i entuzjastycznych nie wystarczy. Kraj pozostaje rozbity w kwestii wielu wartości społecznych , ale przede wszystkim ekonomicznych” - przypomina się w komentarzu z USA. Właśnie dlatego w opinii autora Biden postawi na agendę ekonomiczną w pierwszych latach swej kadencji.

Turyńska „La Stampa” nazywa zwycięstwo kandydata Partii Demokratycznej „dniem wyzwolenia Ameryki i świata”.

Na zmianę kursu Stanów Zjednoczonych zwraca uwagę katolicki dziennik „Avvenire” przypominając, że Joe Biden będzie drugim po Johnie Kennedym prezydentem- katolikiem.

„60 lat po Johnie Fitzgeraldzie Kennedym katolik przygotowuje się do wejścia do Białego Domu” - przypomina gazeta włoskiego Episkopatu. Zaznacza zarazem, że w wyborach w USA elektorat katolicki podzielił się; jego połowa wolała Donalda Trumpa.

Na łamach tych gazet zwraca się też uwagę na to, że w czasie swych wieców Biden - praktykujący katolik często cytował papieża Franciszka, z którym „jest w zgodzie w kwestii ochrony środowiska oraz wizji politycznej, nakreślonej w jego najnowszej encyklice +Fratelli tutti+”.

Komunistyczny dziennik „Il manifesto” fotografię ze świętowania na ulicach Nowego Jorku opatrzył nagłówkiem „American beauty”, czyli tytułem Oscarowego filmu.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)