Przez lata niektórzy z najbogatszych Amerykanów płacili niewielki lub wręcz żaden federalny podatek dochodowy. Było to możliwe dzięki amerykańskim przepisom, które nie uznają niezrealizowanych zysków, takich jak akcje czy nieruchomości, jako dochodu podlegającego opodatkowaniu. Założyciel Amazona Jeff Bezos nie zapłacił federalnego podatku dochodowego w 2007 i 2011 roku, jak wykazało dochodzenie ProPublica z 2021 roku, podczas gdy prezes Tesli Elon Musk zrobił to samo w 2018 roku – donosi redakcja Quartz.

Prezydent USA Joe Biden chce zreformować system poprzez wprowadzenie minimalnego podatku od miliarderów, który ogłosił w poniedziałek 28 marca jako część propozycji budżetu na kolejny rok fiskalny. Zgodnie z tym planem amerykańskie gospodarstwa domowe o wartości ponad 100 milionów dolarów płaciłyby 20 proc. stawkę podatkową nie tylko od dochodów, ale także od niezrealizowanych zysków związanych z płynnymi aktywami, takimi jak akcje i obligacje.

Reklama

Podatek od miliarderów ma przed sobą długą i niepewną drogę, zanim zostanie uchwalony w Kongresie, ale może drastycznie zmienić wysokość długów, jakie ultrabogaci Amerykanie – na przykład Musk i Bezos – są winni Urzędowi Skarbowemu.

Musk i Bezos byliby winni miliardy

Znaczna część majątku największych miliarderów w USA jest skoncentrowana w akcjach publicznych, ale obecnie nie są oni opodatkowani od tych aktywów, dopóki ich nie sprzedadzą. Zgodnie z propozycją Bidena, aktywa te podlegałyby opodatkowaniu, nawet jeśli nie zostały sprzedane.

Biały Dom planuje dać gospodarstwom domowym dziewięć lat na zapłacenie podatków od wcześniej niezrealizowanych dochodów. Zakładając, że 100 proc. wartości rynkowej udziałów w firmach, które założyli, podlega opodatkowaniu, Musk byłby winien dodatkowe 50 mld dolarów podatków, a Bezos – 35 mld dolarów, zgodnie z szacunkami ekonomisty z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, Gabriela Zucmana. Podsumowując, 10 największych amerykańskich miliarderów zapłaciłoby w ciągu najbliższych 10 lat co najmniej 215 miliardów dolarów z tytułu nowego podatku. Bill Gates musiałby zapłacić 11 mld dolarów, Warren Buffett – 26 mld dolarów, a Mark Zuckerberg – 16 mld dolarów.

Proponowany przez Bidena podatek miałby objąć zaledwie 0,01 proc. najbogatszych amerykańskich gospodarstw domowych i przynieść do 2032 r. 361 mld dolarów wpływów, z czego ponad połowa pochodziłaby od samych miliarderów – Quartz cytuje oświadczenie Białego Domu.

Czy podatek od miliarderów zostanie uchwalony?

Podczas gdy Demokraci forsują surowsze podatki od najbogatszych Amerykanów, „droga do ich uchwalenia w Kongresie pozostaje niejasna” – napisali analitycy z firmy inwestycyjnej Beacon Policy Advisors. Demokratyczni senatorowie Joe Manchin i Kyrsten Sinema, którzy wcześniej wyrażali sceptycyzm wobec opodatkowania miliarderów i korporacji, nie powiedzieli jeszcze, czy poprą tę nową propozycję.