USA: Uznanie Rosji za państwo wspierające terroryzm może zagrozić umowie ws. eksportu z Odessy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 września 2022, 19:41
Biały Dom
Shutterstock
Uznanie Rosji za państwo wspierające terroryzm może zagrozić porozumieniu w sprawie odblokowania eksportu ukraińskiego zboża z Odessy oraz mieć inne negatywne nieprzewidziane konsekwencje - powiedziała we wtorek rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre. Wytłumaczyła w ten sposób, dlaczego prezydent USA Joe Biden nie popiera takiego ruchu.

"Uważamy, że nie jest to najskuteczniejsza lub najlepsza ścieżka naprzód, by pociągnąć Rosję do odpowiedzialności. Ta desygnacja może mieć niezamierzone konsekwencje dla Ukrainy i dla świata" - oświadczyła Jean-Pierre podczas konferencji prasowej.

Jak dodała, to wynik m.in. rozmów z organizacjami pozarządowymi i ekspertami, którzy ostrzegli, że uznanie Rosję za państwo-sponsora terroryzmu może "poważnie wpłynąć na zdolność do dostarczenia pomocy humanitarnej na niektórych obszarach Ukrainy".

"To mogłoby również odwieść kluczowe podmioty humanitarne i komercyjne od pomocy w umożliwianiu eksportu żywności, by złagodzić globalny kryzys żywnościowy i zagrozić porozumieniu w sprawie portów czarnomorskich, które doprowadziło do eksportu milionów ton ukraińskiej żywności, która dociera m.in. do państw Rogu Afryki stojących w obliczu głodu" - powiedziała rzeczniczka Białego Domu. Wśród innych powodów Jean-Pierre wymieniła też troskę o podtrzymanie jedności sojuszników w sprawie sankcji na Rosję.

O uznanie Rosji za państwo wspierające terroryzm od miesięcy zabiegają władze Ukrainy i znaczna część amerykańskich kongresmenów z obydwu partii. Taka desygnacja pociąga za sobą szereg konsekwencji i automatycznie uruchamia szereg sankcji przekładających się na wiele obszarów działalności gospodarczej i handlu z takim państwem. Jak dotąd na liście państw wspierających terroryzm są tylko cztery państwa: Korea Północna, Syria, Iran i Kuba.

Swój apel w tej sprawie ponowił też w wyemitowanym w poniedziałek wywiadzie dla telewizji ABC prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Tymczasem prezydent Biden pytany w poniedziałek o to, czy USA wykonają ten ruch, odpowiedział, że "nie".

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj