Amerykańska dominacja. Nieziemski przywilej wczoraj i dziś

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
2 marca 2024, 14:34
usa biznes
USA/ShutterStock
Amerykańska dominacja gospodarcza jest tłumaczona nieziemskim przywilejem (exorbitant privilege) – tym, że po II wojnie światowej dolar stał się globalną walutą rezerwową. I wciąż nią pozostaje, bo buńczuczne zapowiedzi „dedolaryzacji” to tylko domena publicystycznych fantazji. Ten nieziemski przywilej USA zwykło się uważać za coś w dziejach świata absolutnie wyjątkowego. Czy tak faktycznie jest? Nowa praca ekonomistów Nuna Palmy (Uniwersytet Manchesterski) i Andre Silvy (portugalska Nova School of Business and Economics) pokazuje, że uprzywilejowanie dolara to ledwie namiastka tego, co kiedyś miało miejsce w dziejach świata. Chodzi o kruszcową dominację, którą przyniosły Europie wielkie odkrycia geograficzne.

Kolumb i inni płynęli na zachód po to, by znaleźć krótszą drogę do Indii. Czyli do Azji, bo przecież chodziło także o Chiny. Europa chciała z nimi handlować, bo tamtejsze surowce i dobra były w Starym Świecie rozchwytywane. I ta misja się Kolumbowi – generalnie rzecz biorąc – udała. Do końca XV w. transport lądem towarów na trasie Chiny–Europa–Chiny trwał około trzech lat. W następnym stuleciu – po otwarciu drogi morskiej – pokonanie tej samej trasy zajmowało już tylko kilka miesięcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj