Poinformowano o tym w ogłoszonym w poniedziałek memorandum Białego Domu. Jako sojusznik spoza NATO Kenia będzie miała uprzywilejowany dostęp do zaawansowanego sprzętu wojskowego, szkoleń i pożyczek na zwiększenie wydatków na obronność.

Kenia nie ma obowiązku wysyłania żołnierzy na operacje NATO

Stany Zjednoczone nie są jednak zobowiązane do zapewnienia jej bezpośredniej pomocy wojskowej, a Kenia, choć może, nie ma obowiązku wysyłania żołnierzy na operacje NATO. Biden po raz pierwszy ogłosił decyzję o przyznaniu Kenii tego tytułu w maju, kiedy gościł w Białym Domu prezydenta Kenii Williama Ruto z wystawną wizytą państwową z okazji obchodów 60-lecia wzajemnych stosunków.

Reklama

Decyzja Bidena to element przeciwstawiania się rosnącym wpływom Rosji i Chin w Afryce. Ameryka dostrzega też wysiłki Nairobi w walce z salafickimi terrorystami w Afryce Wschodniej i zaangażowanie w przywrócenie bezpieczeństwa w Haiti, gdzie właśnie pojawili się kenijscy policjanci.

Inni afrykańscy „główni sojusznicy USA spoza NATO” to Egipt uznany za takiego sojusznika przez byłego prezydenta Ronalda Reagana (1987), Maroko przez George'a W. Busha (2004) i Tunezja przez Baracka Obamę w 2015 roku.

Tadeusz Brzozowski