Trump stawia UE ultimatum: kupujecie dużo więcej naszej ropy i gazu albo nałożymy na was cła

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 grudnia 2024, 15:05
Donald,Trump
Donald Trump/Shutterstock
Prezydent-elekt Donald Trump postawił przed UE ultimatum i jasno dał do zrozumienia, że chce zmniejszyć nadwyżkę handlową Wspólnoty w stosunku do USA. Oczekuje, że Unia będzie kupowała w tym celu więcej ropy naftowej i gazuod Amerykanów, w przeciwnym razie nałoży na nią cła.

Ultimatum Trumpa wobec UE

Trump nie ukrywa, że oczekuje znacznego zwiększenia importu węglowodorów z USA do UE. Deficyt handlowy USA wobec UE wyniósł w 2022 roku 131,3 mld dol. Stany Zjednoczone są największym odbiorcą unijnych dóbr, odpowiadając za blisko jedną piątą całego eksportu Wspólnoty. 

Największy deficyt handlowy USA mają z UE w handlu pojazdami i maszynami – w 2023 roku wyniósł on 106 mld dol. Jeśli chodzi o energetykę, to USA mają nadwyżkę, która wyniosła w analogicznym okresie 73 mld dol. 

USA szukają rynku zbytu dla ropy

USA to czołowy producent ropy naftowej, który odpowiadał w 2023 roku za 22 proc. podaży surowca na rynki. Produkcja w 2024 roku ma jeszcze wzrosnąć, czego spodziewają się przede wszystkim sami producenci, licząc na bardzo przyjazną wobec branży politykę Trumpa. 

UE już zapowiedziała, że zamierza zwiększyć import paliw kopalnych z USA w najbliższych latach. Dotyczy to przede wszystkim LNG, które ma zastąpić ten sam surowiec sprowadzany wcześniej z Rosji. Wspólnota od miesięcy przygotowywała się na potencjalną drugą kadencję Trumpa i jego protekcjonistyczną politykę. Jedną z alternatyw dla sojuszu z USA jest zacieśnienie relacji z Wielką Brytanią, co stara się robić od kilku miesięcy Unia. 

Czy UE dokona odwetu na USA?

Były premier Włoch Enrico Letta uważa, że UE powinna mieć przygotowane odwetowe środki, jeżeli USA obłożą ją dodatkowymi cłami. Trump zamierza realizować ofensywną strategię wobec partnerów handlowych zgodnie z zapowiedziami z ostatniej kampanii prezydenckiej. Zdaniem Letty to część transakcyjnego podejścia do polityki Trumpa, który łączy zupełnie ze sobą niepowiązane kwestie jak handel dobrami i nośnikami energii. Wspólnota powinna również zareagować w podobny sposób.

Przyszły prezydent USA zapowiedział, że cłami zostaną objęci najważniejsi partnerzy handlowi Stanów – Chiny, Meksyk i Kanada. Trudno stwierdzić, jak agresywne będą to środki. Administracja Białego Domu ryzykuje, że nowa polityka handlowa będzie czynnikiem napędzającym inflację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNBC
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj