Tarcza "Jadwiga" przebiła się przez górę

W był kluczowy moment największej kolejowej inwestycji w Polsce. We wtorek po godz. 20 w miejscowości Mordarka w Małopolsce tarcza TBM "Jadwiga" przebiła się na drugą stronę góry, kończąc drążenie głównego tunelu kolejowego na odcinku Limanowa – bocznica Klęczany. Pracowała przez nieco ponad rok, co oznacza szybsze tempo niż pierwotnie zakładano. Jeszcze zimą przedstawiciel PLK mówił "Forsalowi", że przebicie nastąpi w połowie roku.

Budowniczowie, czyli konsorcjum Budimex-Gulermak przekazali, że tunel pod Pisarzową ma około 3750 metrów długości, a w najgłębszym punkcie prowadzony jest pod ok. 120 metrami górotworu. "W rekordowym dniu ogromna tunelownica pokonała pod ziemią dokładnie 46 metrów. To jeden z najlepszych wyników na tego typu inwestycjach w Europie" - przekazali wykonawcy.

W górze wierciły dwie maszyny TBM (tunnel boring machine):

  • "Kinga" - odpowiadała za węższy tunel ewakuacyjny, który został wydrążony w marcu,
  • "Jadwiga" - odpowiedzialna za tunel główny (o średnicy niemal 11 metrów).

- Trzy tygodnie temu został przebity mniejszy tunel ewakuacyjny, teraz także ten większy - dla pociągów. Za tym sukcesem stoi ciężka praca inżynierów, kolejarzy i górników, którzy uporali się z zadaniem wydrążenia głównego tunelu w zaledwie 10 miesięcy. To dowodzi, że mamy w Polsce wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy potrafią realizować tak wymagające projekty – mówi Dariusz Klimczak, Minister Infrastruktury.

ikona lupy />
Budowa tunelu pod Pisarzową / Materiały prasowe / PLK S.A.

Co dalej na wielkiej budowie?

Po przebiciu głównego tunelu kolejnymi etapami inwestycji będzie wykonanie przejść między oboma tunelami, rozpoczęcie robót wykończeniowych oraz instalacja wyposażenia i systemów bezpieczeństwa, które przygotują obiekt do ruchu.

Pociągi pojadą w tym miejscu za kilka lat, po ukończeniu całej, wartej ponad 17 mld zł inwestycji Podłęże–Piekiełko. Będą mogły rozwijać prędkość do 160 km/h.

W ramach całego przedsięwzięcia powstanie łącznie 13 tuneli kolejowych i ewakuacyjnych o różnej długości. Najdłuższy z nich, dwunawowy, osiągnie 3820 metrów. Kolejny będzie miał 1970 m, a trzy następne przekroczą długość jednego kilometra. Równolegle powstanie 11 mostów i wiaduktów – w tym najdłuższy o długości ponad 2 km oraz dwa obiekty przekraczające 1,3 km.

– To pierwszy wydrążony tunel kolejowy dla projektu „Podłęże-Piekiełko”. Równolegle budujemy dziesiątki mostów, wiaduktów i innych ważnych obiektów inżynieryjnych. Sprawne tempo realizacji tej największej inwestycji kolejowej w kraju to dobra wiadomość – mówi Marcin Mochocki, członek Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych SA.

Kiedy cała nowa trasa w góry?

Po ukończeniu wszystkich prac na trasie "Podłęże – Piekiełko" czas podróży z Krakowa do Zakopanego skróci się do 90 minut, a do Nowego Sącza do 60 minut. Kolejarze liczą, że budowa potrwa jeszcze cztery lata. Aby ten termin stał się realny, konieczne jest jednak ogłoszenie przetargów na dwóch brakujących odcinkach.

- W ciągu najbliższych kilku tygodni będziemy ogłaszać dwa ostatnie przetargi między Gdowem, Fornalami i Szczyrzycami. Zakładamy, że w rozkładzie jazdy na 2030 rok będziemy mogli w pełni eksploatować tę linię – powiedział w połowie marca Piotr Wyborski, prezes PKP PLK.

Co ciekawe, trasa "Podłęże – Piekiełko" będzie przeznaczono do obsługi ruchu międzynarodowego. Pojadą tędy pociągi na Słowację i Węgry, które obecnie jeżdżą przez Czechy.