W ostatnich tygodniach Krajowa Izba Odwoławcza nakazała GDDKiA unieważnienie postępowania w tym zakresie, prowadzonego w trybie tzw. z wolnej ręki.

Po wcześniejszym unieważnieniu postępowania na budowę odcinka trasy S1 Mysłowice-Oświęcim GDDKiA wysłała zaproszenie do udziału w negocjacjach do wykonawcy, u którego planowała zamówić z wolnej ręki budowę jego fragmentu, roboczo nazywanego Bieruń–Oświęcim. Dałby on połączenie realizowanej do końca 2023 r. trasy między Oświęcimiem a Bielskiem-Białą z istniejącymi drogami. Zamówienie go w trybie z wolnej ręki miało m.in. skrócić procedurę. Teraz odbędzie się jednak standardowy przetarg.

Sprawa jest następstwem wykluczenia przez Dyrekcję firmy China State Construction Engineering Corporation z przetargu na odcinek S1 od Mysłowic do węzła Oświęcim (blisko 13 km) wraz z obwodnicą Bierunia (ponad 2 km). Oferta firmy opiewająca na 752,1 mln zł brutto mieściła się jako jedyna z dziewięciu w budżecie zamówienia na poziomie 767,7 mln zł brutto.

Wykonawca CSCEC, według GDDKiA, nie złożył jednoznacznych, wyczerpujących wyjaśnień w trakcie weryfikacji i został wykluczony z przetargu w sierpniu ub. roku, od czego złożył odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. KIO podzieliła stanowisko CSCEC i z końcem września ub. roku nakazała przywrócenie oferenta do postępowania.

GDDKiA unieważniła wykluczenie chińskiej firmy i jednocześnie skierowała skargę na wyrok KIO do Sądu Okręgowego w Katowicach. Sąd nie uwzględnił wniesionej przez Dyrekcję skargi, umarzając 12 stycznia br. postępowanie, w następstwie czego wyrok KIO uprawomocnił się.

W tej sytuacji zamawiający zdecydował o unieważnieniu postępowania zgodnie z art. 93 ust. 1 pkt 6 Prawa zamówień publicznych. Jak wyjaśniał, "realizacja obecnego zakresu przetargu, w przyjętych terminach realizacji, jest w tym stanie faktycznym niecelowa i niezasadna; odcinek Mysłowice-Oświęcim zostałby oddany do użytkowania z co najmniej rocznym (...) opóźnieniem w stosunku do dwóch dalszych odcinków".

"Ruch tranzytowy z tych odcinków S1 wlewałby się na nieprzystosowane do dużego ruchu lokalne drogi. Dodatkowo poszukiwanie przez kierowców alternatywnych tras spowodowałoby znaczący wzrost zagrożenia dla zdrowia i życia przede wszystkim niechronionych uczestników ruchu na typowo lokalnych drogach, gdzie zabudowa mieszkaniowa i budynki użyteczności publicznej (...) zlokalizowane są w bezpośrednim sąsiedztwie danej drogi" – argumentowała Dyrekcja.

GDDKiA zdecydowała się w tej sytuacji podzielić odcinek Mysłowice-Oświęcim na dwa zadania: odcinek I/A Bieruń-Oświęcim wraz z obwodnicą Bierunia oraz odcinek I/B Mysłowice (Kosztowy II)-Bieruń.

Zakres pierwszego zadania objął zaprojektowanie i budowę 2,9-kilometrowej drogi S1 z 2-kilometrowym odcinkiem drogi klasy GP (główna ruchu przyspieszonego) i 1,2-kilometrowym łącznikiem klasy Z (droga zbiorcza) między węzłem Bieruń a układem ulicznym Bierunia (dojazd do ul. Jagiełły).

Budowa tych połączeń z terminem zakończenia w listopadzie 2023 r. zbiegłby się z oddaniem do ruchu trasy S1 od węzła Oświęcim do Bielska-Białej i skomunikowałaby te nowe odcinki S1 przez węzeł Bieruń z istniejącym przebiegiem drogi krajowej nr 44.

Dla budowy odcinka I/B (Mysłowice Kosztowy-Bieruń), czyli drogi ekspresowej S1 o długości 10 km, przewidziano osobny przetarg z 36-miesięcznym terminem realizacji (z dodatkowo punktowanym skróceniem tego terminu i wymogiem oddania jednej jezdni drogi S1 w czasie 12 miesięcy od uzyskania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej).

Dla odcinka I/A Bieruń-Oświęcim GDDKiA 6 kwietnia br. wszczęła postępowanie w tzw. trybie z wolnej ręki (w związku z przewidzianymi dla odcinka II Oświęcim–Dankowice tzw. zamówieniami powtarzającymi) i wysłała zaproszenie do wzięcia udziału w negocjacjach do wykonawcy sąsiedniego odcinka Oświęcim–Dankowice (konsorcjum Porr i Mota-Engil Central Europe), aby podpisać umowę jeszcze w II kw. br.

Zastosowany przez GDDKiA tryb udzielenia tego zamówienia został zaskarżony przez firmę Strabag do Krajowej Izby Odwoławczej. Według Dyrekcji Strabag zarzucił jej zaniechanie przygotowania i prowadzenia postępowania w oparciu o prawo zamówień publicznych w sposób umożliwiający zachowanie uczciwej konkurencji, a w konsekwencji nieuprawniony wybór trybu udzielenia zamówienia z wolnej ręki. KIO uwzględniła tę skargę.

GDDKiA wyjaśniała, że postępowanie o udzielenie zamówienia w trybie zamówienia z wolnej ręki prowadzone było na podstawie art. 214 ust. 1 pkt 7 ustawy Prawo zamówień publicznych, w odniesieniu do zamówienia podstawowego, czyli umowy z 14 maja 2020 r. z konsorcjum Porr i Mota-Engil, dotyczącej budowy odcinka drogi S1 odc. Oświęcim-Dankowice. Po orzeczeniu KIO unieważniła to postępowanie.

W środę rzecznik katowickiego oddziału GDDKiA Marek Prusak poinformował o wysłaniu do Dziennika Urzędowego UE ogłoszenia o przetargu na zaprojektowanie i budowę odcinka S1 pomiędzy węzłami Bieruń i Oświęcim wraz z obwodnicą Bierunia. Z chwilą publikacji w Dzienniku Urzędowym UE postępowanie przetargowe zostanie zamieszczone również na platformie zakupowej GDDKiA.

"W najbliższych dniach planujemy ogłosić postępowanie przetargowe na pozostały zakres pierwotnego odcinka S1 Kosztowy II-Oświęcim, tj. Mysłowice-Bieruń. Obejmie on zaprojektowanie i budowę drogi ekspresowej S1 o długości 10 km wraz z 16 obiektami inżynierskimi, dwoma miejscami obsługi podróżnych (Lędziny Wschód i Zachód) oraz infrastrukturą techniczną" – zapowiedział Prusak.(PAP)

autor: Mateusz Babak

mtb/ mk/