Prezes zarządu Avitron Polska Kamil Babiński, prezes Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności (PIRE) Krzysztof Burda, prof. Adam Cenian z Instytutu Maszyn Przepływowych PAN, pełnomocnik Górnośląsko - Zagłębiowskiej Metropolii ds. nowej mobilności Marcin Dworak, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) Jakub Faryś, prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych (FPPE) Marcin Korolec oraz prezes zarządu Zgorzeleckiego Klastra Energii Odnawialnej Agnieszka Spirydowicz rozmawiali między innymi o zmianach i wyzwaniach, jakie czekają branżę motoryzacyjną. Elektryfikacja to obecnie jeden z trendów, które kształtują ten sektor gospodarki.

Zdaniem Kamila Babińskiego, w tym momencie nie da się jednoznacznie przesądzić, w którym kierunku pójdzie rewolucja w dziedzinie elektromobilności.

Reklama

"Aktualnie producenci samochodów elektrycznych mają w ofercie około 150 modeli tego typu aut, a jeśli chodzi o pojazdy napędzane wodorem - trzy, a od 2025 roku ma być ich pięć. Samochody elektryczne wygrywają pod tym względem, że są tańsze od wodorowych i cała infrastruktura ładowania tych pojazdów jest tańsza. Technologia elektryczna i wodorowa będzie rozwijała się w tym samym czasie, jednak dzisiaj wydaje się, że to technologia elektryczna będzie dominowała"- powiedział.

Podobnego zdania jest Krzysztof Burda. "Wszystko wskazuje na to, że najbliższy czas będzie należał do elektryków. Pojazdy elektryczne będą o wiele bardziej dostępne dla użytkowników"- zaznaczył.

W ocenie ekspertów rewolucja w elektromobilności nie będzie jednak możliwa bez rozbudowy odpowiedniej, ogólnodostępnej infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych.

Pełnomocnik Górnośląsko - Zagłębiowskiej Metropolii ds. nowej mobilności Marcin Dworak przypomniał w czasie dyskusji, że ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych nakłada na samorządy obowiązek stopniowej elektryfikacji floty. Od stycznia 2022 roku. 10 proc. aut wykorzystywanych przez lokalne urzędy i instytucje mają stanowić auta elektryczne.

Dworak poinformował, że we flocie Zarządu Transportu Metropolitalnego jest obecnie 149 autobusów zasilanych gazem, 49 hybrydowych i 13 elektrycznych. "Lada dzień będziemy podpisywali umowę na dofinansowanie zakupu 20 autobusów wodorowych"- dodał.

"Jeśli rozmawiamy o tym, co się bardziej opłaca, to trzeba sobie powiedzieć, że dzisiaj przeciętny autobus z silnikiem diesla kosztuje 1,5 mln zł netto, elektryczny - 2,5 mln zł, a wodorowy - 4,5 mln. Ponadto, autobus zasilany wodorem jest znacznie droższy w eksploatacji"- zaznaczył.

Według Agnieszki Spirydowicz, elektromobilność mogłaby stać się jedną z głównych gałęzi polskiej gospodarki. Jak dodała, dużą rolę mogą tutaj odegrać start-upy.

Uczestniczy debaty zastanawiali się też, jaka powinna być rola państwa w rozwoju elektromobilności. Zwracali uwagę, że w Polsce mechanizmy wsparcia zakupu elektryków wciąż są niewystarczające. "Rynek elektromobilności nie rozwinie się, jeśli nie będzie dopłat"- podkreślali.

Według ekspertów rozwój elektromobilności wymaga zmiany struktury taryfowania podmiotów świadczących usługę ładowania pojazdów. Ich zdaniem potrzeba również m.in. wprowadzenia odpowiednich regulacji prawnych, uproszczenia przepisów, które przyspieszą elektryfikację transportu, a także wprowadzenia ułatwień w instalowaniu stacji ładowania pojazdów elektrycznych.

Sposobem na rozwój elektromobilności, jak podkreślali, jest również stworzenie przyjaznego środowiska, w którym poszczególne podmioty: administracja, biznes oraz świat nauki, będą ze sobą współpracować i wzajemnie wspierać swoje działania.

Według danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, na koniec lipca br. po polskich drogach jeździło 28 tys. 301 elektrycznych samochodów osobowych, z których 48 proc. (13 tys. 606 sztuk) stanowiły pojazdy w pełni elektryczne (BEV). Pozostałe 52 proc. (14 tys. 695 sztuk) to hybrydy typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles).

Park elektrycznych samochodów dostawczych i ciężarowych liczył 1034 pojazdy. Rośnie też flota elektrycznych motorowerów i motocykli, która na koniec lipca składała się z 10 tys. 984 modeli. Zwiększa się również liczba osobowych i dostawczych aut hybrydowych, która powiększyła się do 273 tys. 133 sztuk - podano.

Pod koniec lipca park autobusów elektrycznych w Polsce sięgnął 554 modeli. W siedem miesięcy br. flota elektrobusów powiększyła się o 122 zeroemisyjnych pojazdów. W porównaniu z analogicznym okresem 2020 r., kiedy zarejestrowano 106 takich autobusów, oznacza to wzrost o 15 proc. rdr.

Z "Licznika elektromobilności" wynika, że pod koniec ubiegłego miesiąca w Polsce funkcjonowało 1557 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych (3037 punktów). 32 proc. z nich stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 68 proc. - wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy 22 kW lub niższej. W lipcu uruchomiono 36 nowych ogólnodostępnych stacji ładowania (73 punkty).