Co dalej z cenami paliw? Nowa prognoza

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
9 grudnia 2022, 13:24
Stacja Paliw ORLEN
<p>Stacja Paliw ORLEN</p>/Tomasz Sewastianowicz
Ceny paliw na stacjach przynajmniej do końca roku nie powinny już rosnąć; jest przynajmniej miejsce na wprowadzenie akcji promocyjnej, która pozwoliłaby ograniczyć wydatki na paliwa w okresie Świąt, wynika z komentarza rynkowego analityków BM Reflex.

Poniżej komentarz rynkowy BM Reflex:

Za nami kolejny tydzień z symbolicznymi korektami cen paliw w dół. Średnie ceny na stacjach ukształtowały się na poziomie: dla benzyny bezołowiowej 95 – 6,54 zł/l (-1gr/l), bezołowiowej 98 – 7,27 zł/l (-0,02 gr/l), oleju napędowego 7,67 zł/l (-3 gr/l), autogazu 2,97 zł/l (-2 gr/l). W dalszym ciągu utrzymują się duże różnice między minimalnymi a maksymalnymi cenami dla benzyny i oleju napędowego, sięgające nawet 60 - 70 groszy na litrze.

Chociaż notowane zmiany nie odzwierciedlają sytuacji na rynku ropy naftowej i rynku walutowym, a dokładnie nie widzimy głębszych obniżek cen na stacjach, to przynajmniej do końca roku nie powinny już rosnąć.  W ubiegłym roku tuż przed Świętami odnotowaliśmy spadek cen benzyny i oleju napędowego średnio od 21 do 25 groszy na litrze w wyniku wprowadzenia tarczy antyinflacyjnej. Czego możemy się spodziewać w tym roku? Analiza wskazuje, że jest przynajmniej miejsce na wprowadzenie akcji promocyjnej, która pozwoliłaby ograniczyć wydatki na paliwa w okresie Świąt.

Ta wbrew pozorom stabilna sytuacja w grudniu, nie poprawi znacząco sytuacji. Bieżące średnioroczne ceny poszczególnych paliw utrzyma się powyżej średniorocznej ceny z roku 2021 odpowiednio dla benzyny bezołowiowej 95 o ok. 22 %, bezołowiowej 98 o ok. 26%,  oleju napędowego o ok.  35%, autogazu o ok.21%.

Ropa naftowa

Ceny lutowej serii kontraktów na ropę Brent spadły w skali tygodnia blisko   9 USD/bbl.W piątek rano ropa Brent kosztuje niecałe 77 USD/bbl i jest to najniższy poziom cen od grudnia 2021 roku. Ceny rosyjskiej ropy Urals FOB Rotterdam spadły do poziomu 44 USD/bbl natomiast ex-Primorsk  do 40 USD/bbl. Są to najniższe ceny rosyjskiej ropy Urals od listopada 2020 roku kiedy świat walczył z drugą falą pandemii koronawirusa.

Od 5 grudnia obowiązuje unijne embargo na morski import ropy naftowej do krajów UE. Dodatkowo kraje UE, G7 i Australia wprowadziły górny pułap cen dla zakupów ropy rosyjskiej na poziomie 60 USD/bbl.

Efektem wprowadzenia unijnego embarga na morski import ropy naftowej oraz górnego pułapu cenowego na import ropy rosyjskiej jest dalszy wzrost kosztów frachtu i spadek cen ropy rosyjskiej. Spadają również ceny rosyjskiej ropy ESPO, która z rosyjskich złóż wschodniosyberyjskich trafia ropociągiem ESPO (Eastern Siberia–Pacific Ocean) bezpośrednio do chińskich rafinerii oraz do rosyjskiego terminalu morskiego Koźmino nad Morzem Japońskim. Zdolności przesyłowe ropociągu to około 1,6 mln bbl/d, z tego poprzez terminal Koźmino Rosja wysyła około 0,9 mln bbl/d ropy naftowej -  praktycznie cały wolumen trafia do Chin. O ile w listopadzie ropa ESPO handlowana była z upustem około 2 USD/bbl do cen ropy Brent, tak poziom upustów na styczeń wzrósł do 7 USD/bbl (w stosunku do marcowej serii kontraktów na ropę Brent).  Jednocześnie koszty frachtu z portu Koźmino do Chin osiągnęły historyczne rekordy.

W listopadzie całkowity eksport ropy rosyjskiej drogą morską utrzymywał się na poziomie około 3 mln bbl/d czyli praktycznie takim samym jak przed atakiem Rosji na Ukrainę. Największym odbiorcą ropy rosyjskiej drogą morską były Indie, które w listopadzie zaimportowały rekordowe 1,2 mln bbl/d zwiększając tym samym import ropy rosyjskiej od początku roku o ponad 1,1 mln bbl/d. Morski import rosyjskiej ropy naftowej do UE przed wybuchem wojny wynosił około 1,5 mln bbl/d. W dużej mierze to właśnie dzięki Indiom Rosji udało się do tej pory  przerzucić znaczący wolumen ropy naftowej z rynku europejskiego (ponad 70% morskiego importu do UE) na azjatycki. Pytanie czy uda się go utrzymać

Amerykańska EIA obniżyła o 2,97 USD/bbl do 92,36 USD/bbl prognozy średniej ceny ropy Brent w przyszłym roku. Zdaniem EIA światowe zapasy ropy powinny zacząć odbudowywać się w II połowie 2023 roku. EIA oczekuje również dalszego spadku produkcji rosyjskiej ropy naftowej w przyszłym roku. Światowa konsumpcja paliw osiągnie w przyszłym roku poziom 100,82 mln bbl/d – prognozy zostały zrewidowane w dół o 160 tys. bbl/d.

(ISBnews/BM Reflex)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj