Forsal logo

Kluczowe górskie trasy utknęły. Nie ma decyzji środowiskowych. Budowę odłożono na lata 30.

Co dalej z budową Zakopianki?
Co dalej z budową Zakopianki?/Materiały prasowe
Dwupasmowa Zakopianka dopiero w 2033 roku. Drogowcy utknęli przez brak decyzji środowiskowych. To główna przyczyna braku dobrego układu transportowego w Tatrach. Poza tym na szerokie trasy niechętnie patrzą mieszkańcy i samorządy. Niektóre plany wymagały rewizji.

To „wąskie gardło” wielkich budów

Niedawno od jednej osoby z branży usłyszałem, że decyzje środowiskowe to „miękkie podbrzusze państwa polskiego”. Na zgodę – bez której nie można zacząć budowy – dla większych inwestycji czeka się czasem nawet kilka lat.

Urzędników jest zbyt mało, co i rusz są dociążani nowymi przepisami, a poza tym mają inny priorytet niż czas – ich decyzje muszą potem obronić się w sądach. To właśnie spory prawne przesunęły o wiele lat budowy m.in. Wschodniej Obwodnicy Warszawy (S17) czy obwodnicy Białegostoku (S19).

Brak decyzji blokuje budowę w górach

Z powodu braku decyzji środowiskowej stanęły budowy w górach. Nie chodzi o trasę S7 Kraków–Myślenice – tam do dziś GDDKiA nie może dojść do porozumienia z mieszkańcami. Niektórzy przekonują, że lepiej w ogóle nie budować tam żadnej drogi.

Okazuje się, że spore problemy są też w samych Tatrach. Wynikają one z problemów z uzyskaniem decyzji środowiskowych (DŚU). Przykładowo, wniosek o DŚU dla obwodnicy Nowego Targu drogowcy złożyli 13 kwietnia 2023 roku. Do dziś – po trzech latach – nie została wydana decyzja.

GDDKiA liczy, że uda się ją uzyskać do końca roku. Drogowcy przyjęli ostatnio zasadę, że bez tego dokumentu nie ruszają dalej. Oznacza to, że przetarg planują dopiero na lata 2028–2029, a samą budowę w trybie „Projektuj i buduj” na lata 2031–2033.

DK 49 ma być przedłużeniem „Zakopianki”. Drogowcy planują pociągnięcie drogi od Nowego Targu w stronę Białki Tatrzańskiej i przejścia granicznego w Jurgowie. Lokalne stowarzyszenia zauważają, że obwodnica mogłaby być węższa. Przekonują – bazując na danych z Generalnego Pomiaru Ruchu – że powinna mieć nie po dwa, a po jednym pasie ruchu w każdą stronę, szczególnie na odcinkach bliżej granicy.

Co z drogą do Zakopanego?

Kierowcy czekają też na rozbudowę „Zakopianki”. Obecnie w Rabce-Zdroju kończy się droga ekspresowa S7, a za nią samochody wjeżdżają na „krajówkę”. Mniej więcej połowa z 40 km drogi DK 47, prowadzącej do stolicy Tatr, jest w dobrym stanie. Reszta czeka na rozbudowę.

Chodzi szczególnie o odcinek Nowy Targ–Zakopane. GDDKiA podzieliła tę trasę na dwa odcinki. Pierwszy z nich, do miejscowości Szaflary (6,65 km), jest na etapie prac przygotowawczych. Niedługo złożony ma zostać wniosek o decyzję środowiskową.

„Planowany termin uzyskania DŚU to IV kwartał 2027 r., przy założeniu braku obowiązku opracowania Raportu oddziaływania na środowisko. Gdy taki obowiązek zostanie nałożony, procedura wydawania DŚU wydłuży się o kolejne 6 miesięcy. Uzyskanie ZRiD powinno nastąpić do grudnia 2030 roku, a roboty budowlane planowane są na lata 2031–2033” – podaje Stanisław Bukowiec w odpowiedzi na pytania posłów.

Ostatni odcinek DK 47 (ok. 10 km), prowadzący prosto do Zakopanego, utknął z powodu sprzeciwów społecznych. Na początku 2025 roku złożono wniosek o decyzję środowiskową, ale został zatrzymany ze względu na „liczne wnioski Gminy Biały Dunajec”. GDDKiA obecnie przeprojektowuje przyszłą trasę. Drogowcy szacują, że budowa powinna trwać w latach 2030–2032, czyli podobnie jak w przypadku powyższego odcinka.

O ile uda się zdobyć decyzję środowiskową. Wiceminister Bukowiec przyznaje, że być może trzeba będzie przygotować szczegółowy raport środowiskowy. To wydłuży cały proces o kolejne pół roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj